Dziennikarka wróciła z wczasów nad Bałtykiem. Zaskakujące słowa o "paragonach grozy"
Ceny nad Bałtykiem rosną z roku na rok. Coraz więcej turystów mówi o "paragonach grozy", które można otrzymać w nadmorskich smażalniach. O wczasach na polskim Wybrzeżu wypowiedziała się Małgorzata Tomaszewska, prezenterka "Dzień Dobry TVN". Dziennikarka mówi wprost o tym, co zobaczyła nad morzem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy prezenterka spotkała się z wysokimi cenami w restauracjach nad Bałtykiem.
- Dlaczego zdaniem dziennikarki Polacy rezygnują z wczasów nad morzem.
- Co Małgorzata Tomaszewska uważa o cenach w ośrodkach wypoczynkowych.
Małgorzata Tomaszewska o "paragonach grozy" nad Bałtykiem
Ceny nad Bałtykiem rosną z roku na rok. W ostatnim czasie pojawiły się analizy, które potwierdzają, że wczasy za granicą mogą być tańsze niż w polskich kurortach. Zjawisko rosnących cen nad Bałtykiem zauważył ostatnio prezenter "Dzień Dobry TVN" Krzysztof Skórzyński. Dziennikarz, który spędził wakacje we Włoszech, wprost mówi, że zagraniczny wyjazd bardziej się opłaca.
Teraz o zjawisku rosnących cen nad Bałtykiem wypowiedziała się jego redakcyjna koleżanka Małgorzata Tomaszewska. Dziennikarka zwróciła uwagę m.in. na niesławne "paragony grozy". Mimo że ona sama nie otrzymała zawyżonego rachunku w knajpie, to zauważa niebezpieczny trend rosnących cen. - Mam wrażenie, że paragony w restauracjach, a szczególnie nad polskim morzem czy w miejscach turystycznych, mogą zawierać wysokie ceny - wyjaśnia w rozmowie z portalem ShowNews.pl. Co jednak ciekawe, Tomaszewska zauważa, że nie we wszystkich przypadkach wysoka cena jest nieuzasadniona. - Jeśli idzie to w parze z jakością, to jestem w stanie to zaakceptować. Jeśli nie, to jest dużo gorzej - dodaje dziennikarka.
Czy ceny noclegów nad morzem są wysokie?
W nadmorskich kurortach coraz więcej trzeba zapłacić nie tylko za samo jedzenie, ale także nocleg. Tygodniowy pobyt w hotelu nad Bałtykiem w sezonie letnim to nierzadko wydatek kilku tysięcy złotych za osobę. Małgorzata Tomaszewska również zauważyła trend rosnących cen w ośrodkach turystycznych latem. - Mam wrażenie, że wszyscy ci, którzy mają jakieś miejsca, w których ustalają ceny noclegów - czy to są kwatery, czy hotele - podnoszą ceny w sezonie, żeby zarobić. Przez to mniej osób wybiera polskie morze i stawiają na zagraniczne kierunki, bo finalnie mogą być one tańsze - mówi ShowNews.pl dziennikarka.
Prezenterka TVN zauważa, że wciąż jednak są miejsca nad Bałtykiem, gdzie można spędzić urlop i nie zbankrutować. Wystarczy dokładnie sprawdzić oferty hoteli i ośrodków wypoczynkowych. - Myślę, że u nas była rozsądna cena za nocleg za dwie osoby dorosłe i dwójkę dzieci. To też jest zupełnie inny rozrachunek, ale z ciekawości sprawdzałam ceny kwater i można je znaleźć w rozsądnych cenach - podsumowuje.
Źródło: Radio ZET/ ShowNews.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET