Mariola i Marek leżeli we krwi. Sąsiadka przerwała milczenie ws. tragedii w Radlinie
Ciała 60-letniej kobiety i 53-letniego mężczyzny znalazła policja w piątek rano w jednym z mieszkań w Radlinie na Śląsku. Śledczy wciąż wyjaśniają dokładne okoliczności i nie ujawniają szczegółów dochodzenia. “Super Express” dowiedział się jednak, że ciała leżały w kałuży krwi, miały rany cięte, a śledczy znaleźli na miejscu tragedii nóż.
W piątek po godz. 7 w mieszkaniu przy ulicy Mariackiej w Radlinie na Śląsku policja odkryła ciała dwóch osób - 60-letniej kobiety i 53-letniego mężczyzny. Asp. sztab. Małgorzata Koniarska z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim potwierdziła w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że w mieszkaniu znaleziono ciała kobiety i mężczyzny, ale nie ujawniła, czy ofiary miały widoczne obrażenia ani tego, czy znana jest ich tożsamość.
Dodatkowych informacji ma udzielić prokuratura wyjaśniająca dokładne okoliczności śmierci kobiety i mężczyzny. “Super Express” nieoficjalnie ustalił, że ciała leżały w kałuży krwi, miały rany cięte, a na miejscu znaleziono nóż.
Mariola i Marek z Radlina nie żyją. Sąsiadka przerwała milczenie
Dziennik podał również, że ofiary to pani Mariola i pan Marek. Byli parą, która żyła w konkubinacie. Sąsiadka powiedziała reporterowi “SE”, że kobieta w przeszłości siedziała w więzieniu za zabójstwo swojego ówczesnego partnera.
Sąsiadka ofiar powiedziała reporterowi “SE”, że w mieszkaniu odbywały się regularne imprezy. - Ten mężczyzna był partnerem Marioli, zachowywał się spokojniej od niej - podkreśliła. Inni sąsiedzi również mówili o libacjach alkoholowych w domu pary reporterowi Radia 90.
- Tragiczna śmierć Marka Ożgi z PiS. Są wyniki sekcji zwłok
- 25-letni Szymon z nożem w sercu. Zabił go 33-letni współlokator
- W jednej chwili zginęła 1/6 mieszkańców. "Odwet będzie tak sprawiedliwy, jak potężny"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET