"Cios w okolicę pachy". Krwawy finał spotkania, na miejsce przyleciało LPR
Nawet dożywocie grozi 53-latkowi, który w trakcie imprezy w jednym z domów w gminie Pniewy (woj. mazowieckie) dźgnął o sześć lat młodszego mężczyznę. Po krwawiącego rannego przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Napastnik został zatrzymany, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.
Do ataku nożownika doszło w minioną niedzielę 26 listopada w małej miejscowości pod Grójcem. Dopiero teraz policjanci poinformowali szerzej o koszmarnym zajściu.
„Po godzinie 19 policjanci zostali wezwani na interwencję do jednej z miejscowości w gminie Pniewy. Ze zgłoszenia wynikało, że jedna osoba została ugodzona nożem” – relacjonowała nadkom. Agnieszka Wójcik z policji w Grójcu.
Mazowieckie. "Cios w okolicę pachy". Po rannego przyleciało LPR
Mundurowi ustalili, że dwaj mężczyźni i kobieta pili tego wieczoru alkohol. W pewnym momencie doszło do kłótni, w trakcie której 53-latek dźgnął nożem w okolice pachy młodszego kompana.
"Z ustaleń śledczych wynika, że napastnik zadał pokrzywdzonemu jeden cios w okolicę pachy. Mężczyzna z zagrożeniem życia został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Warszawie. Mundurowi na miejscu zatrzymali napastnika, który trafił do policyjnego aresztu" – dodała Wójcik.
Policjantka podkreśliła, że dochodzeniowcy zabezpieczyli na miejscu nóż z blisko 20-centymetrowym ostrzem. Prokuratura Rejonowa w Grójcu wszczęła w tej sprawie śledztwo, a podejrzany trafił do aresztu. "Zatrzymany usłyszał zarzut, a najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie" – kontynuowała policjantka. Za usiłowanie zabójstwa grozi nawet dożywotnie więzienie.
Źródło: Radio ZET/Mazowiecka policja
- Wnuk brutalnie zamordował babcię. "To wprawiło go w zdenerwowanie"
- Tragedia na torach. Pociąg wjechał w pracowników. "Może nie widzieli i nie słyszeli"
- Ciało mężczyzny pod lodem w Łazienkach Królewskich. Policja zna tożsamość zmarłego
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET