Mężczyzna, uciekając przed policją, wbiegł na zamarznięty zbiornik. Nagle załamał się lód
29-latek, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej próbował uniknąć odpowiedzialności, uciekając na środek zamarzniętego zbiornika. Mężczyzna nie wykonywał poleceń służb, co w pewnym momencie doprowadziło do załamania lodu i konieczności wydobycia go z wody. Policja pokazał nagranie z interwencji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do ucieczki mężczyzny przed policją.
- Dlaczego mężczyzna wbiegł na zamarznięty zbiornik.
- Co grozi mężczyźnie za popełnione czyny.
- Jakie służby interweniowały podczas zatrzymania 29-latka.
Uciekł przed policją na środek zbiornika. Nagle załamał się lód
Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jak informuje policja, tuż po północy w miejscowości Zakanale funkcjonariusze komisariatu w Janowie Podlaskim zwrócili uwagę na osobowe Volvo, którego kierowca poruszał się bez świateł mijania. Postanowili zatrzymać kierowcę do kontroli. Mężczyzna początkowo zatrzymał auto na poboczu, jednak po chwili odjechał z dużą prędkością. Policjanci ruszyli za nim w pościg.
"Mężczyzna nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe kontynuując ucieczkę początkowo przez osiedle domów jednorodzinnych, po tym skręcił na nieużytki kierując się w stronę zbiornika wodnego. Nie mogąc kontynuować ucieczki zatrzymał się tuż przy linii brzegowej. Po tym, chcąc uniknąć odpowiedzialności agresywny mężczyzna wbiegł na środek zbiornika" - informuje nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z KMP w Białej Podlaskiej.
Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, straż pożarną oraz zespół negocjacyjny. By wydostać 29-latka na brzeg niezbędna była interwencja strażaków ze specjalistycznym sprzętem. Mężczyzna jednak nie wykonywał poleceń służb, co skutkowało załamaniem lodu i koniecznością wydobycia go z wody.
Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności
Policjanci zatrzymali mężczyznę. Okazało się, że jest to 29-latek, który bez wiedzy właściciela wziął jego samochód. Dodatkowo mundurowi ustalili, że mężczyzna ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Wyczuwalna była od niego również silna woń alkoholu.
Policja poinformowała, że 29-latek początkowo trafił pod opiekę medyków. Kiedy okazało się, że jego życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo noc spędził już w areszcie. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za popełnione czyny grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/KMP Biała Podlaska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET