Dziennikarze odwiedzili w Środę Popielcową restaurację Rydzyka. Zapytali o schabowego
Czy w restauracji Tadeusza Rydzyka przestrzega się postu? W Środę Popielcową wybrali się do niej dziennikarze "Super Expressu", by sprawdzić, czy będą w stanie na miejscu kupić schabowego. Termin takiej próby był nieprzypadkowy, bowiem właśnie tego dnia w Kościele katolickim rozpoczyna się okres Wielkiego Postu.
Kawiarnia nie jest może najbardziej znanym miejscem przy Porcie Drzewnym w Toruniu. Jest jednak opcją dla odwiedzających inne okoliczne obiekty Tadeusza Rydzyka - Muzeum "Pamięć i Tożsamość", Akademię Kultury Społecznej i Medialnej czy słynne Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.
Serwuje się tu zarówno napoje i drobne przekąski, jak i pełnoprawne posiłki. W środę do restauracji udali się dziennikarze "Super Expressu", chcący sprawdzić, czy przestrzega się w niej postu. Mięsa jednak w karcie dań nie było. - Nie ma dzisiaj żadnego mięsa, bo jest Środa Popielcowa. W piątki też nie ma dań mięsnych, jest tylko ryba - mieli usłyszeć od pracownika restauracji. Do wyboru były natomiast zupa serowa, kalafiorowa i ryba z ziemniakami i surówką. Dziennikarze zwrócili uwagę na ceny - koszt zupy, ryby i małej kawy to tylko 42 zł.
"U Rydzyka jest tanio i smacznie". Ale Kawiarnia to tylko jeden z biznesów
- U Rydzyka jest tanio i smacznie. Magda Gessler nie miałaby co robić. Nasi dziennikarze jeszcze niejeden raz wpadną do lokalu fundacji redemptorysty na coś dobrego - czytamy w materiale "Super Expressu".
Inwestycje ojca Rydzyka w Toruniu zwłaszcza w ostatnich latach wzbudzały niemałe kontrowersje. W dużej mierze za sprawą dotacji, które otrzymywał od państwa w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Do tej sprawy w ostatnim czasie odniósł się zresztą sam duchowny, o czym informowaliśmy.
Wśród biznesów powiązanych z najsłynniejszym toruńskim redemptorystą poza restauracją znajdziemy m.in. Radio Maryja, wspomnianą wcześniej Akademię Kultury Społecznej i Medialnej czy geotermię, wokół której również nie brakowało zamieszania. Wszystko przez zarzuty, że to właśnie przez jej podłączenie do sieci ciepłowniczej wzrosły opłaty za ogrzewanie dla mieszkańców Torunia.
- Ciepło od ojca Rydzyka o 500 proc. droższe niż w PGE? Stawki wyszły na jaw
- Zagrożenie powodziowe w Toruniu. Tak wysoko woda nie była od lat
- Gulewski kandydatem na prezydenta Torunia. "Rzeczywistość wyprzedziła prezydenta Zaleskiego"
Źródło: Radio ZET/"Super Express"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET