Kolejowa rewolucja na Dolnym Śląsku. Szykuje się zakup za blisko 300 mln zł
Na Dolnym Śląsku trwa kolejowa rewolucja - poinformował Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. W środę podpisano umowę na dostawę kolejnych pociągów dla Kolei Dolnośląskich. Zakup nowych pojazdów z bydgoskiej fabryki Pesa pozwoli KD na polepszenie oferty dla podróżnych na liniach niezelektryfikowanych.
- W środę w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego podpisano umowę na dostawę kolejnych pociągów dla Kolei Dolnośląskich
- Pojazdy z bydgoskiej fabryki Pesa to dwuczłonowe pociągi mające 115 miejsc siedzących
- Koszt każdego pojazdu to 29,24 mln zł netto, a pierwsze z nich pojawią się na Dolnym Śląsku najpóźniej w czerwcu 2027 roku
Będą nowe pociągi dla Kolei Dolnośląskich
Wcześniej, dzięki środkom unijnym, dolnośląski przewoźnik pozyskiwał pociągi hybrydowe i elektryczne. "Po zakończeniu dostaw nowej partii spalinówek park taborowy KD będzie liczył ponad sto pojazdów (dokładnie 108 sztuk)" - poinformował przewoźnik. - Kolej to transportowy krwioobieg regionu. Chcąc zachęcić mieszkańców do korzystania z pociągów, musimy pracować nad stałym polepszaniem oferty przewozowej. Elektryfikacja linii kolejowych to zadanie rządu i mam nadzieję, że środki z KPO pozwolą PKP PLK dokonać niezbędnych inwestycji w tym zakresie w naszym regionie - powiedział Paweł Gancarz, Marszałek Dolnego Śląska.
Wśród miejscowości, do których dotrą nowe pociągi, wymieniono m.in.: Ząbkowice Śląskie, Dzierżoniów, Bielawę czy Świdnicę. Ponadto docelowo nowe pojazdy pojawią się wszędzie tam, gdzie na liniach kolejowych nie ma sieci trakcyjnej. - Mam nadzieję, że z czasem rząd będzie elektryfikować kolejne linie w naszym województwie, szczególnie Magistralę Podsudecką - linię przebiegającą przez Jawor, Strzegom, Świdnicę, Dzierżoniów i Ząbkowice Śląskie. Tam od lat mówi się o elektryfikacji, ale przede wszystkim o zwiększeniu prędkości, z jaką mogą poruszać się pociągi - zaznaczył Michał Rado, Wicemarszałek Dolnego Śląska odpowiedzialny m.in. za kolej.
"Przed nami duże wyzwanie"
Przewoźnik ma najszybsze pociągi ze wszystkich przewoźników regionalnych w Polsce. Potrzeby przewozowe są coraz większe, właśnie dlatego podjęto decyzję o zakupie pojazdów spalinowych. - Przed nami duże wyzwanie, jakie postawili nam sami Dolnoślązacy, którzy pokochali kolej. To właśnie dla nich polepszamy ofertę w miejscowościach, w których nadal nie ma sieci trakcyjnej i nie możemy ich obsługiwać pociągami elektrycznymi. Finansowanie zapewniliśmy sobie dzięki kredytowi uzyskanemu w PKO Banku Polskim - poinformował Damian Stawikowski, Prezes Kolei Dolnośląskich.
Pojazdy z bydgoskiej fabryki Pesa to dwuczłonowe pociągi mające 115 miejsc siedzących. Osiągają prędkość do 120 km/h. Koszt każdego pojazdu to 29,24 mln zł netto, a pierwsze z nich pojawią się na Dolnym Śląsku najpóźniej w czerwcu 2027 roku. Umowa przewiduje dostawę 10 sztuk, jednak prawo opcji daje możliwość zakupu kolejnych 20 egzemplarzy.
Źródło: Radio ZET/Koleje Dolnośląskie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET