"Musimy się szykować". Padło ostrzeżenie ws. wagnerowców
- Musimy się szykować, że wagnerowcy będą wykorzystani przeciwko Polsce - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Stanisław Żaryn. Pełnomocnik rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej RP podkreślił, że rosyjska grupa najemników, której członkowie przebywają obecnie na Białorusi, jest zaangażowana w szkolenie armii Alaksandra Łukaszenki.
Temat członków Grupy Wagnera i ich obecności na Białorusi wywołuje spore emocje. Prezydent tego kraju Alaksandr Łukaszenka w niedawnej rozmowie z Władimirem Putinem pozwolił sobie na szokującą wypowiedź, że wagnerowcy "prosili go o zgodę na wyjazd na Zachód" i wymienił m.in. Warszawę i Rzeszów.
Z kolei dziennikarz "New York Times" Christiaan Triebert opublikował w mediach społecznościowych najnowsze zdjęcia satelitarne obozu wagnerowców autorstwa amerykańskiej firmy Maxar Technologies. Najemnicy mają być zgrupowani pod miejscowością Tsel niedaleko miasta Osipowicze w obwodzie mohylewskim - 90 km od Mińska, ok. 200 km od granicy z Ukrainą i ok. 315 km od granicy z Polską.
"Musimy się szykować". Żaryn ostrzega przed wagnerowcami
Na temat członków Grupy Wagnera na Białorusi wypowiedział się również Stanisław Żaryn. Pełnomocnik rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej RP przekonywał, że przebywają oni też "w pobliżu polskiej granicy" i że "są zaangażowani w szkolenie białoruskiej armii w okolicach Brześcia".
- Tutaj nie jest jasne, jaką misję wagnerowcy będą ostatecznie realizować, ale musimy się szykować, że będą wykorzystani przeciwko Polsce - dodał. Jak zaznaczył, w tej chwili na Białorusi przebywa ok. tysiąca najemników, "ale niektóre szacunki mówią nawet o trzech tysiącach".
Dopytywany o misję Grupy Wagnera, Żaryn powiedział, że Łukaszenka początkowo myślał, że "znalazł jakiś skarb, który pozwala mu spetryfikować swoją władzę na Białorusi". Jak zaznaczył, wagnerowcy mogą szybko wydostać się spod kontroli Łukaszenki i stać się problemem dla samej Białorusi. - To są kryminaliści, zbrodniarze wojenni, którzy robią problemy wszędzie, gdzie są - powiedział.
Pierwsze informacje o możliwym skierowaniu Grupy Wagnera na Białoruś podały rosyjskie niezależne media pod koniec czerwca. Prognozowały one, że najemnicy w liczbie ok. 8 tysięcy będą stacjonowali właśnie w obwodzie mohylewskim w rejonie Osipowicz. We wsi Tsel znajduje się do niedawna opuszczona, a potem pospiesznie remontowana, była baza wojskowa białoruskich wojsk rakietowych.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET