Doniesienie do CBA na Wiplera. Czego nie ujawnił w oświadczeniu majątkowym?
Do Centralnego Biura Antykorupcyjnego trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Przemysława Wiplera – dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Wynika z niego, że poseł Konfederacji nie wykazał w oświadczeniu majątkowych posiadanych akcji giełdowej spółki. Wipler uważa, że nie musiał.
Doniesienie do CBA na Wiplera
Doniesienie do CBA złożyła spółka Figene Capital. Chodzi o dwa oświadczenia majątkowe Przemysława Wiplera – z listopada 2023 roku i z kwietnia tego roku. Poseł Konfederacji ani w jednym, ani w drugim nie wykazał, że posiada ponad 5 milionów akcji Figene Capital S.A. Jak dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, występujący w imieniu spółki radca prawny Jarosław Kołkowski zawiadomił Centralne Biuro Antykorupcyjne o złożeniu fałszywego oświadczenia przez Wiplera i zatajeniu informacji. Dodatkowo wniósł o przeprowadzenie kontroli oświadczeń majątkowych polityka.
Parlamentarzyści mają obowiązek składania oświadczeń majątkowych raz w roku. Senatorowie składają je w Senacie, posłowie – w Sejmie. Podanie nieprawdy lub ukrycie informacji o posiadanym majątku jest traktowane przez prawo jak składanie fałszywych zeznań. Grozi za to od pół roku do ośmiu lat więzienia.
Jak czytamy w zawiadomieniu złożonym do CBA, Wipler tłumaczył w kwietniu mediom, że nie jest akcjonariuszem spółki, ponieważ wniósł akcje do założonej przez niego fundacji rodzinnej. Jednak 28 czerwca 2024 roku poseł Konfederacji zarejestrował się we własnym imieniu jako akcjonariusz na zwyczajnym walnym zgromadzeniu spółki.
Przemysław Wipler w rozmowie z Radiem ZET wyjaśnia
"Zgodnie z art. 7 ust 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi, umowa zobowiązująca do przeniesienia zdematerializowanych papierów wartościowych przenosi te papiery z chwilą dokonania odpowiedniego zapisu na rachunku papierów wartościowych. Dlatego tak długo, jak ww. akcje Spółki nie zostały zapisane na rachunku maklerskim fundacji rodzinnej utworzonej przez Przemysława Wiplera, to przysługują one Przemysławowi Wiplerowi" – napisał w doniesieniu radca prawny Jarosław Kołkowski.
Przemysław Wipler w rozmowie z Radiem ZET wyjaśnia, że umowę darowizny na rzecz fundacji rodzinnej zawarł 13 listopada ubiegłego roku. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, który zajmuje się fundacjami rodzinnymi, zarejestrował Fundację Rodzinną Rodziny Wiplerów dopiero 8 lipca tego roku.
Poseł tłumaczy, że złożone na niego doniesienie do CBA jest częścią większego konfliktu inwestorów w spółce. – Są to ruchy mecenasa, który w taki sposób przeprowadził dwa ostatnie walne zgromadzenia spółki, że Giełda Papierów Wartościowych zawiesiła obrót jej akcjami, a sądy wydały szereg zabezpieczeń dotyczących faktycznego składu organów spółki, by chronić potencjalnych poszkodowanych, w tym – niestety – również Fundację Rodzinną, do której dokonałem darowizny akcji – mówi Radiu ZET Przemysław Wipler.
"Kilka zawiadomień dotyczących konfliktu wewnętrznego"
Tydzień temu Giełda Papierów Wartościowych zawiesiła obrót akcjami Figene Capital na rynku NewConnect. W poniedziałek pojawiła się informacja o wydanym przez sąd zabezpieczeniu roszczenia o stwierdzenie nieważności uchwał podjętych na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki w dniu 28 czerwca 2024 roku.
Z naszych informacji wynika, że w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie złożono już kilka zawiadomień dotyczących konfliktu wewnętrznego inwestorów spółki Figene Capital.
Radio ZET zadało CBA pytania dotyczące zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Przemysława Wiplera. Do czasu publikacji tej informacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET