`

Dramat nad wodą, matka ratowała swoje córki. 15-latka nie żyje

2 min. czytania
01.07.2024 13:08
Obserwuj nas na Google

Nie żyje 15-letnia dziewczyna, która przez kilkanaście minut była pod wodą na niestrzeżonym kąpielisku w Częstochowie. Nastolatka zmarła w szpitalu. Na ratunek 15-latce ruszyła matka, która wcześniej wyciągnęła z wody drugą ze swoich córek - 10-latkę.

tragedia w częstochowie
fot. NewsLubuski /East News

Częstochowa. Nie żyje 15-letnia dziewczynka

Tragedia rozegrała się w upalne popołudnie, 30 czerwca, na niestrzeżonym kąpielisku przy ul. Amonitowej w Częstochowie. Około godz. 18 jedna z kobiet zaczęła wołać o pomoc. Chodziło o jej dwie córki, które kąpały się w zalewie.

Z informacji policji wynika, że kobieta najpierw zauważyła dziwne zachowanie swojej 10-letniej córki, która miała wyraźne problemy z utrzymaniem się na wodzie. Szybko wskoczyła do kąpieliska i po chwili wyciągnęła swoje dziecko na brzeg. 10-latce nic się nie stało.

Niestety, okazało się, że w okolicy nie ma drugiej córki - 15-latki. - Wkrótce dostrzegła jej nieruchome ciało unoszące się na tafli. Z pomocą świadków udało się wydobyć nastolatkę i natychmiast przystąpiono do reanimacji - powiedział w rozmowie z "Faktem" sierż. szt. Marcin Knysak z częstochowskiej policji.

Redakcja poleca

"Nastolatka była pod wodą około 10 minut"

"Ratownicy po przyjeździe kontynuowali reanimację. Udało się przywrócić czynności życiowe u 15-latki. Powrócił jej oddech, ale nie odzyskała świadomości. Nastolatka została przetransportowana do szpitala" - pisze "Dziennik Zachodni".

Nastolatka trafiła do szpitala, ale 1 lipca, w poniedziałek, policja poinformowała, że lekarzom nie udało się jej uratować. Dziewczynka zmarła po północy.

- Jak wynika z naszych ustaleń nastolatka była pod wodą około 10 minut. Matka dziewczynek była trzeźwa. Dokładne okoliczności tragedii ma wyjaśnić prowadzone śledztwo - powiedział "Faktowi" sierż. szt. Marcin Knysak.

Źródło: Radio ZET/ "Fakt"/ "Dziennik Zachodni"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET