Donald Tusk oburzony ruchem Niemiec. "Nie do zaakceptowania"
Niemcy wprowadzają tymczasowe kontrole na wszystkich granicach lądowych. Premier Donald Tusk odniósł się do tej decyzji, podkreślając, że "Polska dzisiaj nie potrzebuje nikogo, kto by nas miał pouczać w kwestii nielegalnej migracji".
Niemcy wprowadzają tymczasowe kontrole na granicach
W poniedziałek niemiecka ministra spraw wewnętrznych Nancy Faeser ogłosiła tymczasowe kontrole na wszystkich granicach lądowych Niemiec, co ma na celu zwalczanie nielegalnej migracji i ochronę społeczeństwa przed islamskim ekstremizmem. Kontrole graniczne mają rozpocząć się 16 września. Wstępnie zdecydowano, że mają one trwać sześć miesięcy. Tym samym kontrole wprowadzone z Polską do 15 grudnia zostaną przedłużone. - Ważne jest, abyśmy działali w ścisłym partnerstwie z naszymi sąsiadami, by zminimalizować wpływ na osoby dojeżdżające do pracy i codzienne życie w regionach przygranicznych - powiedziała Faeser.
Presja dotycząca kontroli granic zwiększyła się po sierpniowym ataku w Solingen, gdzie podczas festynu nożownik zabił trzy osoby, a kilka kolejnych poważnie ranił. Do przeprowadzenia ataku przyznało się tzw. Państwo Islamskie, którego przedstawiciele zakomunikowali, że to "zemsta za muzułmanów w Palestynie".
Donald Tusk reaguje na decyzję Niemiec
Na decyzję niemieckich władz zareagował we wtorek premier Donald Tusk. - Tego typu działania są, z polskiego punktu widzenia, nie do zaakceptowania. Polska potrzebuje nie wzmocnienia kontroli na naszej granicy, tylko wzmocnienia udziału państw takich również jak Niemcy w pilnowaniu i zabezpieczaniu granic zewnętrznych Unii Europejskiej - powiedział w trakcie narady kierowników placówek dyplomatycznych RP. - Zwrócimy się w najbliższych godzinach do innych państw, które będą dotknięte tymi decyzjami Berlina o pilne konsultacje w sprawie działania na forum UE w tej kwestii. Mam nadzieję, że w duchu Unii Europejskiej będziemy o tym rozmawiać - dodał szef rządu.
Tusk stwierdził, że "w tej kwestii presja ze strony Polski i innych państw, taka serdeczna, jak będzie trzeba, spowoduje korektę w myśleniu na temat wspólnej polityki wobec zagrożeń wynikających z nielegalnej migracji". - Polska dzisiaj nie potrzebuje nikogo, kto by nas miał pouczać w tej kwestii. Byliśmy najbardziej konsekwentnym państwem, jeśli chodzi o ostrzeganie przed nierozważnymi decyzjami dotyczącymi zarówno Ukrainy, Rosji, jak i polityki migracyjnej - ocenił premier.
Następnie zapewnił, iż "będziemy gwarantami, że ta polityka nigdy nie zamieni się w politykę ksenofobiczną". - Podjęliśmy się trudnego zadania i Polska dobrze się z tego zadania wywiązuje. Nie popadamy w pułapkę populizmu czy tendencji autorytarnych, ale równocześnie nie ulegamy mitowi, że demokracja i prawa człowieka są w konflikcie z twardą polityka państwa, kiedy chodzi o obronę granicy - zadeklarował Donald Tusk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET