Groźna bakteria we wrocławskim szpitalu. Może prowadzić do ciężkiego zapalenia płuc
W Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. T. Marciniaka wykryto podwyższony poziom legionelli - informuje "Gazeta Wyborcza". To bakteria, która bytuje w zbiornikach wodnych, sieciach wodociągowych, systemach klimatyzacji czy basenach. Może wywoływać ostre zapalenie płuc, infekcję układu oddechowego i szereg innych dolegliwości. Szpital walczy z bakterią m.in. przez podgrzewanie wody, z której korzystają pacjenci.
Legionella może prowadzić do ostrego zapalenia płuc
Legionella to bakteria, która żyje w zbiornikach wodnych, sieciach wodociągowych, systemach klimatyzacji czy basenach. Do zakażenia dochodzi drogą wziewną, bakterie nie przenoszą się z człowieka na człowieka. "Okres inkubacji bakterii w przypadku legionellozowego zapalania płuc (choroby legionistów) wynosi 2-10 dni. W rzadkich przypadkach pierwsze objawy pojawiają się po 20 dniach" - czytamy na rządowej stronie gov.pl. Inne objawy legionellozy to między innymi:
- gorączka,
- kaszel,
- osłabienie, zmęczenie,
- bóle mięśni i stawów,
- wymioty i nudności.
Głównymi czynnikami ryzyka rozwoju legionelli są nieodpowiednio skonstruowane systemy wodne, a także niska temperatura wody lub brak odpowiedniej regulacji wody w odpływie. Warto podkreślić, że bakteria nie przenosi się poprzez picie skażonej wody.
Legionella we wrocławskim szpitalu
Legionella pojawiła się w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. T. Marciniaka przy ul. Fieldorfa we Wrocławiu. W instalacji wodociągowej wykryto bowiem podwyższony poziom tej bakterii. W tej sprawie poprosiliśmy o komentarz specjalistkę ds. kontaktu z mediami w szpitalu im. Marciniaka - na razie czekamy na odpowiedź.
- W roku 2023 mieliśmy o wiele większe niż aktualnie problemy ze skażeniem Legionellą w instalacji wodnej. To charakterystyczne zjawisko dla okresu letniego, wówczas opanowane zostało m.in. przez szereg działań przeprowadzonych w uzgodnieniu z Powiatową Stacją Sanitarno - Epidemiologiczną, a także poprzez zmianę sposobu uzdatniania wody - powiedział "Gazecie Wyborczej" Krzysztof Kiniorski ze spółki Nowy Szpital Wojewódzki, zarządzającej placówką.
Aktualne przekroczenie wykryto podczas badań wody pobranej 1 lipca w czterech miejscach. W jednej z czterech próbek ilość bakterii przekroczyła dopuszczalną normę, w przypadku pozostałych trzech nie stwierdzono odstępstw. 16 lipca szpital im. Marciniaka otrzymał od laboratorium wyniki. Tego samego dnia poinformowano sanepid i podjęto decyzję o rozpoczęciu działań mających na celu likwidację skażenia. - Przede wszystkim zaplanowano przegrzanie wody i płukanie instalacji, to podstawowa i sprawdzona procedura zaradcza w takich przypadkach - podkreślił Krzysztof Kiniorski. - To kilkugodzinna operacja połączona z płukaniem instalacji. Wymaga przygotowań, w tym informowania pacjentów i personelu z wyprzedzeniem, by nikt nie doznał poparzeń. Zaplanowaliśmy te czynności na noc z czwartku na piątek.
Zaplanowano również - w porozumieniu z sanepidem - badania wody. Warto podkreślić, że cały ten incydent i przekroczenie normy występowania bakterii nie ma wpływu na plan operacji i procedury medyczne. Ponadto nie powoduje przenoszenia pacjentów do innych placówek i oddziałów oraz wprowadzenia obostrzeń dla personelu i pacjentów.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/Gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET