`

"Izabeli P. nie ma już w szpitalu". Wiadomo, co usłyszał prokurator

3 min. czytania
21.08.2024 15:41
Obserwuj nas na Google

Coraz więcej pytań pojawia się wokół zaginięcia 35-letniej Izabeli P. Wiadomo, że zaplanowane przez prokuraturę przesłuchanie ostatecznie nie odbyło się. Jak ustalił Onet, kobieta opuściła już szpital, do którego trafiła 20 sierpnia. Nadal nie wiadomo, co działo się z nią przez 11 dni od momentu zaginięcia.

izabela p odnaleziona
fot. Piotr Hukalo /East News

Izabela P. odnaleziona. Opuściła szpital

Izabela P. została odnaleziona we wtorek, 20 sierpnia. 35-latka zapukała do drzwi mieszkania swoich znajomych w Bolesławcu. - Oni powiadomili służby, na miejsce przyjechali funkcjonariusze policji, którzy wezwali zespół ratownictwa medycznego, aby sprawdził jej stan zdrowia. Na chwilę obecną jej życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo, choć niewątpliwie jest ona zmęczona i wycieńczona. Nie wiemy, co się działo z nią od 9 sierpnia. Aby to ustalić, konieczne jest jej przesłuchanie w charakterze świadka - wyjaśniła w rozmowie z RadioZET.pl prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Tego samego dnia 35-letnia kobieta trafiła do szpitala w Bolesławcu. Dyrektor placówki Kamil Barczyk powiedział portalowi Istotne.pl, że kobieta jest "w dobrym stanie". - Ta diagnostyka potrwa kilka godzin, zanim spłyną wszystkie wyniki badań i wtedy będziemy podejmować decyzje, czy pacjentka będzie wymagała hospitalizacji, czy też nie - podkreślił.

Okazuje się jednak, że Izabela P. opuściła już szpital. Lekarze nie chcieli ujawniać szczegółów na temat jej pobytu w placówce, ale określali jej stan jako "dobry". - Izabeli P. nie ma już u nas w szpitalu - powiedział Onetowi Kamil Barczyk.

Redakcja poleca

Przesłuchanie Izabeli P. odwołane

W środę 21 sierpnia miało odbyć się przesłuchanie Izabeli P. przez prokuratora. To bardzo ważne, bo od tego co zezna zależeć będzie, czy dotyczące jej śledztwo zostanie umorzone. Możliwe też, że trzeba będzie je kontynuować. Zaplanowane przesłuchanie zostało jednak odwołane. Wcześniej przekazano, że Izabela P. "stanowczo zaprzeczyła, aby w okresie od 9 sierpnia 2024 r. do 20 sierpnia 2024 r. była przez kogoś więziona lub też w jakikolwiek inny sposób skrzywdzona".

"To przesłuchanie, z uwagi na stan zdrowia psychicznego odnalezionej nie odbędzie się. Wczoraj Izabela P. została przewieziona do szpitala, gdzie poddano ją badaniom. W chwili obecnej w/w nadal przebywa w szpitalu, trwają dalsze jej badania. Konsultowana jest również przez lekarza psychiatrę. Dopiero po zakończeniu tych badań i uzyskaniu stosownej zgody od zajmujących się jej stanem zdrowia lekarzy, prokurator wykona z jej udziałem tę czynność procesową. Aktualnie nie można określić, kiedy przesłuchanie będzie możliwe" - poinformowała w komunikacie Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.

"Ona chyba świadomie po prostu tak poczyniła"

Prokuratorzy nadał pracują nad sprawą. "Wszczęte w dniu 19 sierpnia 2024 r. przez Prokuraturę Rejonową w Bolesławcu śledztwo jest kontynuowane. Wykonywane będą dalsze czynności procesowe, w tym przesłuchania świadków. Natomiast po przesłuchaniu Izabeli P., konieczna będzie także weryfikacja podanych przez nią okoliczności. Dopiero po wykonaniu tych czynności podjęta zostanie decyzja co do dalszego toku tego postępowania" - czytamy w komunikacie.

- Ona chyba świadomie po prostu tak poczyniła. Wie, co zrobiła. Chodziła po różnych miejscach, chciała być sama. Miała być gdzieś w lesie i pić wodę z jakiegoś zbiornika - powiedziała Onetowi osoba znająca sprawę, ale chcąca pozostać anonimowa.

35-letnia Izabela P. 9 sierpnia jechała autostradą A4 z Bolesławca do Wrocławia, ale po drodze podobno zepsuł się jej samochód. Nie wiadomo, co stało się z kobietą. W pustym samochodzie znaleziono m.in. jej telefon komórkowy. 10 sierpnia rodzina zgłosiła jej zaginięcie.

Wiadomo, że w poszukiwania Izabeli zaangażowali się członkowie wspólnoty Świadków Jehowy, do której należała 35-latka. Na Facebooku została utworzona specjalna grupa, na której użytkownicy wymieniali się informacjami, poszukiwali śladów, a także dyskutowali nad potencjalnymi przyczynami zniknięcia kobiety.

Źródło: Radio ZET/ onet/ interia.pl/ PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET