Odbył się pogrzeb Jacka Jaworka. Wyciekły szczegóły pochówku
Według doniesień "Faktu" w środę 6 sierpnia odbył się pogrzeb Jacka Jaworka. Zabójca z Borowców spoczął najpewniej w anonimowym grobie. Nie wiadomo również, gdzie dokładnie został pochowany.
Media: Pogrzeb Jacka Jaworka odbył się 6 sierpnia
"Fakt" donosi, że Jacek Jaworek został pochowany 6 sierpnia. Nie wiadomo jednak, gdzie znajduje się mogiła zabójcy z Borowców - jego rodzina zdecydowała się bowiem na tajny pochówek. - Były też takie propozycje, żeby rozpuścić fałszywe wieści o miejscu i dacie pogrzebu, żeby odwrócić uwagę mediów - mówił informator, cytowany przez tabloid.
- Bliscy Jacka Jaworka nie chcieli takich komplikacji, bo wywołałoby to tylko dodatkowy zamęt. Krewni Jacka chcą spokoju. Dla nich zabójstwo w Borowcach i samobójstwo Jacka jest traumą, z którą muszą żyć - dodał informator. "Fakt" dementuje też doniesienia, jakoby pogrzeb Jaworka miał się odbyć 3 sierpnia na cmentarzu komunalnym w Częstochowie. - Rodzina chciała uniknąć takich sytuacji. Najbliżsi Jacka Jaworka uważają, że miasto to z niczym dobrym im się nie kojarzy. Tutaj zaczęła się tragedia rodziny - powiedziała osoba, która zna kulisy pogrzebu.
Jaworek spoczął w anonimowym grobie?
Wiadomo, że krewni Jacka Jaworka dołożyli wszelkich starań, by nie doszło do identyfikacji grobu zabójcy z Borowców. Mężczyzna został najpewniej pochowany poza Częstochową. Możliwe, że spoczął jako anonimowa osoba w grobowcu dalekich krewnych. Polskie przepisy dopuszczają bowiem pochowanie anonimowej osoby jako NN.
O śmierci Jacka Jaworka dowiedzieliśmy się 19 lipca 2024 roku. Wówczas w Dąbrowie Zielonej znaleziono ciało z raną postrzałową głowy. Początkowo czynności prowadziła prokuratura - jednak po ich zakończeniu śledczy przez ponad tydzień czekali, aż rodzina odbierze zwłoki. Do mediów trafiła też informacja, że Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wystosowała swoiste ultimatum - śledczy chcieli, by rodzina jednoznacznie określiła, czy weźmie na siebie obowiązek pochówku. Ten ostatecznie spadł na siostrę Jaworka.
Sprawa Jacka Jaworka. Prokuratura sprawdzi, jak udało mu się ukrywać
Obecnie prokuratura prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić, dlaczego przez trzy lata od dokonania zbrodni Jacek Jaworek był nieuchwytny dla policji. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie potwierdził, że śledczy przeszukali pojazdy oraz dom, w którym w 2021 roku doszło do zabójstwa trojga osób. Prok. Tomasz Ozimek przekazał w rozmowie "Faktem", że przeszukiwane pojazdy i pomieszczenia należały m.in. do rodziny i znajomych, a doszło do nich w Borowcach tuż po ujawnieniu zwłok Jaworka.
Według byłego oficera policji Arkadiusza Andały nie można wykluczyć, że Jacek Jaworek ukrywał się w domu w Borowcach. - Policja idzie po własnych śladach, czyli zaczyna czytać akta od nowa, szukając nowych tropów. Tak się robi w sytuacji, gdy pojawia się jakiś przełomowy moment w śledztwie - tłumaczył w rozmowie z "Faktem".
Źródło: Radio ZET/"Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET