Pomnik smoleński otoczony. Kaczyński grzmi: to jest putinada

3 min. czytania
10.09.2024 11:58
Obserwuj nas na Google

10 września odbywa się kolejna miesięcznica smoleńska. Z nagrań, które pojawiły się w mediach społecznościowych wynika, że pomnik na Placu Piłsudskiego jest pilnowany przez polityków PiS. Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu stwierdził, że protesty, które tam się odbywają, to "putinada".

kaczyński
fot. X - Arkadiusz Szczurek/ PiS

Pomnik smoleński otoczony przez polityków PiS

Po godz. 9 przed pomnikiem smoleńskim tradycyjnie pojawiła się reprezentacja polityków PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim. Po złożeniu kwiatów i odmówieniu modlitwy posłowie oddalili się w kierunku swoich samochodów. Chwilę później doszło do wymiany zdań z demonstrującymi.

- Na tym wieńcu jest oszczerczy napis zgodnie z propagandą Putina. Wiecie, że jest wojna - a poprzez to, co wypisujecie, wpisujecie się w narrację i propagandę Putina. Czy wam nie wstyd?! - mówił Mariusz Błaszczak. - Donald Tusk mówił, że chce współpracować z Rosją. Taką, jaka ona jest. Nas oskarżano o rusofobię - kontynuował.

Redakcja poleca

Kaczyński: To jest proszę państwa putinada!

-  Nieżyjących nie wolno szkalować. Macie uszanować pamięć nieżyjących. Boli mnie oczernianie nieżyjącego człowieka, który bardzo wiele zrobił dla Polski i przestrzegał przed zagrożeniem ze strony Putina. Wy znieważacie! Proszę się jeszcze raz nad tym zastanowić! - mówił Błaszczak.

Politycy PiS ponownie pojawili się przed pomnikiem smoleńskim po godz. 11. Tym razem głos zabrał m.in. Jarosław Kaczyński. Szef PiS odniósł się do incydentów, do których regularnie dochodzi 10. dnia każdego miesiąca. - Policja udaje, że się nic nie dzieje. Pojedynczy policjanci czasem reagują i tu jesteśmy wdzięczni. Ci, którzy dowodzą mają najwyraźniej inne rozkazy. To jest jeszcze jeden z dowodów na bezczelne i niesłychane łamanie prawa. Tym bardziej, że tolerowana jest agresja, którą można określić krótko. To jest proszę państwa putinada! - mówił. Kaczyński stwierdził także, że katastrofa smoleńska była "dziełem Putina i jego polskich sojuszników".

- Ci, którzy tutaj przychodzą powinni być i będą przedmiotem zainteresowania służb specjalnych, tych prawdziwie polskich i prawdziwie polskich sądów. Będziemy bronić godności tych, którzy zginęli. Nie jestem sam - zagroził Kaczyński.

Awantury przed pomnikiem smoleńskim w Warszawie

W sieci pojawiły się zdjęcia i nagrania przedstawiające polityków PiS, którzy otoczyli pomnik smoleński na Placu Piłsudskiego. Dookoła pomnika ustawione zostały krzesła. "Będzie całonocne czuwanie. Jeszcze nie wszyscy posłowie się zjechali" - napisał Arkadiusz Szczurek, który regularnie bierze udział w protestach podczas miesięcznic smoleńskich.

PiS obawia się prowokacji podczas kolejnych miesięcznic smoleńskich. Na Nowogrodzkiej wymyślili, jak sobie z tym radzić. Jak ustalił "Fakt", wszyscy politycy partii, którzy będą uczestniczyć w tych wydarzeniach, mają obowiązek mieć przy sobie urządzenie rejestrujące to, co będzie się działo pod pomnikiem ofiar katastrofy.

Grupa przeciwników PiS, każdego miesiąca zostawia przed pomnikiem smoleńskim kwiaty z napisem: "Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród polski". Jarosław Kaczyński wielokrotnie niszczył tabliczkę, czym wywoływał wściekłość demonstrujących. Największa awantura miała miejsce miesiąc temu, 10 sierpnia. Z przepychankami nie była sobie w stanie poradzić nawet policja.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET