Ponad pół tony martwych ryb w Odrze. Rzecznik wojewody mówi o przyczynie

2 min. czytania
17.06.2024 15:27
Obserwuj nas na Google

W ubiegły czwartek pod Głogowem wyłowiono kilkaset kilogramów śniętych ryb. Między 10 a 12 czerwca było ich łącznie 600 kg. Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego zapewniał wówczas, że służby na bieżąco monitorują sytuację. W poniedziałek 17 czerwca rzecznik wojewody dolnośląskiego Bartosz Wojciechowski w rozmowie z PAP wyjawił, co najprawdopodobniej było przyczyną masowego śnięcia ryb.

Śnięcie ryb
fot. Sebastian Nowik/REPORTER

Kilkaset martwych ryb w Odrze. "W głowie się nie mieści"

14 czerwca pisaliśmy o kilkuset kilogramach martwych ryb, które wyłowiono z Odry na Dolnym Śląsku. Pomór rozpoczął się na terenie zatoki LOK w Głogowie. Do 12 czerwca z rzeki wyłowiono 600 kg martwych ryb. - Inspektorat Ochrony Środowiska ustala przyczynę śnięcia. Próbki zostały pobrane także przez Laboratorium Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Głogowie oraz Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną - informował wówczas Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego DUW. Z kolei w mediach społecznościowych - pod komunikatami o śniętych rybach - pojawiało się mnóstwo komentarzy zszokowanych internautów. "W głowie się nie mieści" - pisali. Teraz rzecznik wojewody dolnośląskiego Bartosz Wojciechowsk powiedział PAP, co mogło być przyczyną. 

Redakcja poleca

Martwe ryby w Odrze. Rzecznik wojewody mówi o przyczynie 

Rzecznik wojewody dolnośląskiego Bartosz Wojciechowski w rozmowie z PAP przyznał, że to tzw. złota alga była najprawdopodobniej przyczyną śnięcia ryb w Odrze. W badanych próbkach jej liczebność wyniosła 15 mln komórek w litrze wody. - Z badań też wynika, że sytuacja bardzo się poprawiła. Złota alga się rozproszyła, najprawdopodobniej toksyna wydzielana przez złotą algę była przyczyną śnięcia tych ryb i w tej chwili na całym Dolnym Śląsku sytuacja jest bardzo dobra - przyznał Wojciechowski. 

Jednocześnie poinformował, że wprowadzono już działania prewencyjne. - Wszystkie służby wojewody zadziałały natychmiast. Na miejscu momentalnie zaczęliśmy zbierać te ryby. Je trzeba jak najwcześniej usuwać, bo one, rozkładając się, jeszcze dodatkowe toksyny i dodatkowe zatrucie powodują i to się wszystko kumuluje - przekazał Wojciechowski. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET