`

Pożar Fabryki Lloyda w Bydgoszczy. Nowe fakty. Na nagraniu widać podpalacza

2 min. czytania
27.08.2024 10:11
Obserwuj nas na Google

Podpalacz Fabryki Lloyda został nagrany przez monitoring. Bydgoska prokuratura potwierdza, że tuż przed wybuchem pożaru mężczyzna wrzucił coś przez okno budynku. Śledczym nie udało się go jednak zidentyfikować.

Fabryka Lloyda po pożarze
fot. ARKADIUSZ WOJTASIEWICZ/POLSKAPRESS/East News

Nagranie z podpalaczem Fabryki Lloyda w Bydgoszczy

Śledztwo w sprawie pożaru Fabryki Lloyda w Bydgoszczy zostało umorzone na początku wakacji. Prokuraturze nie udało się namierzyć podpalacza, choć przesłuchiwano wielu świadków i sprawdzano nagrania z okolicznych kamer monitoringu. Okazuje się jednak, że na jednym z nagrań widoczny jest prawdopodobny sprawca. Informację o istnieniu takiego nagrania podał lokalny portal Express Bydgoski.

Redakcja poleca

Nagranie ma pochodzić ze stacji benzynowej, znajdującej się naprzeciw Fabryki Lloyda. Prokuratura tego jednak oficjalnie nie potwierdza. - Zabezpieczyliśmy nagranie, na którym widoczny jest skradający się mężczyzna, który wrzuca coś przez okno, krótko przed wybuchem pożaru. Widać tylko jego sylwetkę. Do tej pory nie został on zidentyfikowany - powiedziała w rozmowie z portalem Bydgoszcz Informuje Adrianna Bojarska-Majchrzak z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.

Pożar w Fabryce Lloyda w Bydgoszczy

Pożar Fabryki Lloyda wybuchł 26 stycznia około godziny 3:00 w nocy. W akcję gaśniczą zaangażowano 11 zastępów straży pożarnej. Ostatecznie nikomu nic się nie stało, ale budynek niemal doszczętnie spłonął. Już pierwsze informacje wskazywały na to, że ogień nie wybuchł przypadkowo. Według ekspertyzy biegłego z zakresu pożarnictwa doszło do podpalenia. Śledczy badali wszelkie możliwe tropy - przesłuchiwali świadków i sprawdzali nagrania z monitoringu w okolicy. Podpalacz pozostawał jednak nieuchwytny, nawet mimo faktu, że - jak się okazało - był widoczny na jednym z nagrań.

Prokuratura umorzyła swoje śledztwo na początku lipca. Nie wyklucza jednak jego wznowienia, jeśli w sprawie pojawią się nowe informacje. Prok. Bojarska-Majchrzak przekazała w rozmowie z Bydgoszcz Informuje, że w sprawie dalej trwają działania operacyjne policji i "jeśli pojawią się nowe dowody, postępowanie zostanie wznowione".

Źródło: Radio ZET / Bydgoszcz Informuje / Express Bydgoski

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET