"Zobaczyliśmy kule ognia i to było wszystko". Samolot rozbił się na autostradzie
- Zobaczyliśmy kulę ognia i to było wszystko - powiedział jeden ze świadków, który widział katastrofę samolotu na autostradzie A58 w Holandii. Wiadomo, że na pokładzie maszyny był jedynie pilot. Niestety, nie przeżył on wypadku.
Holandia. Samolot rozbił się na autostradzie
Agencja AFP informuje w środę o katastrofie samolotu, który rozbił się w południowo-zachodniej Holandii. Podano, że do tragedii doszło na autostradzie A58 z Bredy w kierunku Roosendaal. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać kłęby czarnego dymu unoszące się nad miejscem wypadku.
"Zobaczyliśmy kulę ognia"
Służby, które pojawiły się na miejscu opanowały już ogień, który objął całą maszynę. Wiadomo, że na jej pokładzie był jedynie pilot - ten, niestety, nie przeżył katastrofy. Stacja telewizyjna Omroep Brabant przekazała, że na samolocie znajdowało się logo lokalnej szkoły lotniczej.
- Nagle zobaczyłem, że coś spada. To był samolot. W chwili, gdy się rozbił, zobaczyliśmy kulę ognia i to było wszystko - powiedział jeden ze świadków, który widział katastrofę. Wiadomo, że służby całkowicie wstrzymały ruch na autostradzie. Utrudnienia mają potrwać do końca dnia.
Źródło: Radio ZET/AFP/Omroep Brabant
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET