Skatowany noworodek nie żyje. Wyniki badań szokują, rodzice oskarżeni

2 min. czytania
13.09.2024 12:09
Obserwuj nas na Google

Dożywocie grozi Nikoli G., oskarżonej o znęcanie się nad trzytygodniowym synkiem. Mały Mateuszek zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Ojciec dziecka odpowie za nieudzielenie pomocy dziecku. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. podała, że do sądu wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie.

karetka
fot. Adam STASKIEWICZ/East News, zdj. poglądowe

Skatowany noworodek zmarł w szpitalu. Prokuratura oskarża rodziców

Rodzice trzytygodniowego chłopczyka, który zmarł po tym, jak trafił skatowany do szpitala, zostali oskarżeni przez śledczych. W komunikacie z 13 września czytamy, że akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp. skierowała sądu na początku tego miesiąca. Rodzice nie przyznali się do stawianych zarzutów, a wręcz przekonywali, że maluch nie był ofiarą przemocy.

Mały Mateuszek trafił do szpitala 27 marca w ciężkim stanie. Badania wykazały u niego obrażenia wewnętrzne oraz głowy. Matce dziecka Nicoli G. śledczy zarzucili, że w marcu znęcała się nad chłopczykiem "w ten sposób, że potrząsała jego ciałem, podrzucała, zasłaniała usta, uderzała w głowę". Doprowadziła w ten sposób do złamań kości oraz ciężkich obrażeń śródczaszkowych głowy, które doprowadziły do śmierci chłopczyka. Lekarze nie mieli wątpliwości, że obrażenia były skutkiem przemocy.

Redakcja poleca

Do szpitala wezwano policję. Noworodek walczył o życie w poznańskiej klinice, jednak zmarł 4 kwietnia. W przekazanym do sądu akcie oskarżenia prokurator oskarża kobietę o znęcanie się nad osobą nieporadną, wraz ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć. Wszelkie konsekwencje stosowanej przemocy 24-latka "powinna i mogła przewidzieć". Kobiecie grozi co najmniej 5 lat więzienia, a w skrajnym przypadku – dożywocie. Obecnie pozostaje w areszcie.

Więzienie grozi też ojcu chłopczyka, 25-letniemu Oskarowi G. Prokuratura oskarża go o to, że naraził syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - będąc świadkiem znęcania się nad nim przez matkę nie reagował, będąc osobą mającą szczególny obowiązek opieki. Grozi mu od trzech miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec 25-latka uchylono areszt, zastosowano natomiast dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Źródło: Radio ZET/Gov.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET