Szokujące nagranie znad Bałtyku. "Całe szczęście, że nikogo nie było w środku"

2 min. czytania
08.08.2024 14:04
Obserwuj nas na Google

Plaża w Sopocie jest jedną z najbardziej obleganych plaż nad polskim Bałtykiem. Niedawno do grona sopockich plażowiczów dołączył niespodziewany gość. Nieopodal wydm pojawił się dzik, który przeprowadził "inspekcję" rozstawionego tam namiotu.

fot. Dzień Dobry Sopot Instagram Wideo Screen/ East News/ Piotr Hukalo

Dzik pojawił się na plaży w Sopocie

Duże musiało być zaskoczenie urlopowiczów, którzy wybrali się do Sopotu na początku sierpnia. To właśnie wtedy na sopockiej plaży pojawił się dzik, który zupełnie nie zwracając uwagi na znajdujących się dookoła ludzi, przeprowadził "inspekcję" znajdującego się nieopodal namiotu. Nagraniem ze zdarzenia podzielił się portal Dzień Dobry Sopot. "Choć jesteśmy przyzwyczajeni do dzików w Sopocie, to wideo może zaskoczyć! Zwierzak wybrał się na plażę w poszukiwaniu nowego lokalu. Podobno w centrum jest za drogo" - czytamy na profilu Dzień Dobry Sopot na Instagramie. Nie wiadomo do kogo należał namiot, który został w całości porwany przez niecodziennego plażowicza. - Zauważyliśmy z dziećmi namiot na plaży, stojący przy wydmach. Po chwili pojawił się jegomość dzik i zaczął grzebać w środku. Całe szczęście w namiocie nikogo nie było - relacjonuje cytowany przez "Fakt" pan Rafał, naoczny świadek wydarzenia.

Jak się okazuje, dziki w Sopocie to żadna nowość. Te często można spotkać szczególnie na obrzeżach miasta, w okolicach wydm i plaży. Użytkownicy Instagrama zauważają, że coraz częstsze wycinanie lasów przez deweloperów zabiera dzikom miejsce do życia. "Dziki szukają jedzenia i tyle. Zabieramy im las pod budowę domów lub innych obiektów, więc trudno się dziwić", "Zabieramy im miejsca do życia, więc przychodzą do nas", "Jedynymi dzikimi lokatorami na widocznym filmie z pewnością nie są dziki" - czytamy w komentarzach pod nagraniem.

Redakcja poleca

Jak zachować się kiedy spotkamy dzika?

Całe gromady dzików w mieście to coraz częstszy widok w Polsce. Zazwyczaj nie są one agresywne, ale zdarzają się przypadki, kiedy mogą zaatakować człowieka. Najczęściej zdarza się to w sytuacji, kiedy locha czuje zagrożenie swoich młodych. Wtedy najlepiej jest przeczekać zagrożenie i nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów. "W przypadku spotkania z dzikiem, człowiek, jeśli nie został przez niego zauważony, nie powinien wykonywać gwałtownych ruchów, lecz spokojnie się oddalić. Jeśli dzik nas dostrzeże najlepszym wyjściem jest stanąć w bezruchu. Ucieczka może sprowokować zwierzę do ataku, a biegnie on z prędkością nawet 10 metrów na sekundę" - przekazuje policja. Szczególną ostrożność należy zachować w lesie, gdzie prawdopodobieństwo natrafienia na lochę z młodymi jest największe. "Mieszkańcy i turyści powinni pamiętać, że zaniepokojona locha z młodymi jest bardzo agresywna. Warchlaków nie wolno dotykać, zaczepiać, łapać, ani tym bardziej atakować. Dzików nie wolno szczuć psami oraz dokarmiać" - przestrzega policja.

Źródło: Radio ZET/ Fakt/ Policja.gov

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET