"To nie był pomysł CBA", "Nie będę uciekał". Czarnecki zabiera głos po zatrzymaniu

2 min. czytania
13.09.2024 13:06
Obserwuj nas na Google

Były europoseł PiS Ryszard Czarnecki oraz jego żona Emilia H. usłyszeli w czwartek dwa zarzuty w śledztwie ws. Collegium Humanum.- Nie przyznałem się do winy, bo to oczywiste, że nie miałem się do czego przyznać - powiedział już po opuszczeniu budynku prokuratury polityk, wobec którego zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 150 tysięcy złotych, a także dozór policyjny. Czarnecki odniósł się również do zawieszenia go w prawach członka PiS.

Ryszard Czarnecki
fot. PAP

Ryszard Czarnecki: Nie przyznałem się do winy

Były poseł Ryszard Czarnecki i oraz jego żona w środę zostali zatrzymani w związku ze śledztwem ws. nieprawidłowości w Collegium Humanum. Jak twierdzi związany z Prawem i Sprawiedliwością polityk, cała sprawa z jego zatrzymaniem to polityczne igrzyska urządzone przez rząd Donalda Tuska. - Można to było zrobić w zupełnie inny sposób - zaprosić do prokuratury, można było przyjechać do mnie do mieszkania – powiedział w rozmowie z PAP.

Dodał też, że niepotrzebnie zrobiono tak dużą aferę podczas jego zatrzymania na lotnisku, utrudniając tym samym życie zwykłym ludziom, którzy omal nie spóźnili się na samolot. - Nie mam pretensji do funkcjonariuszy służb i wymiaru sprawiedliwości, bo oni wykonują polecenia władzy. To nie był pomysł CBA, żeby mnie spektakularnie zatrzymywać na płycie lotniska i w związku z tym opóźniać loty, zamykać część portu lotniczego, robić gigantyczny korek i narażać ludzi, że spóźnią się na samolot – stwierdził Czarnecki.

Redakcja poleca

Polityk PiS nie przyznał się również do winy podczas przesłuchania, a stawiane zarzuty nazwał absurdalnymi. - Nie przyznałem się do winy, bo to oczywiste, że nie miałem się do czego przyznać. Jestem człowiekiem, który szanuje prawo, praworządność i wymiar sprawiedliwości. Jestem do dyspozycji zawsze, kiedy będzie chęć rozmowy ze mną. Na pewno nie będę uciekał przed rozmowami z wymiarem sprawiedliwości – zapewnił.

Czarnecki zawieszony przez PiS. Polityk komentuje

Przypomnijmy, że śledztwo prowadzone przez CBA wraz ze śląskim wydziałem PK dotyczy nieprawidłowości w Collegium Humanum. Funkcjonariusze CBA zatrzymali wcześniej w tej sprawie rektora Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku, rektora i założyciela Akademii Nauk Stosowanych we Wrocławiu oraz profesora Akademii Jagiellońskiej w Toruniu, którym prokurator przedstawił zarzuty przekupstwa oraz płatnej protekcji czynnej. W tle są korzyści majątkowe na 630 tys. zł.

W związku z prowadzonymi działaniami zareagowało również Prawo i Sprawiedliwość, którego członkiem jest Ryszard Czarnecki. Jak przekazał Rafał Bochenek, Jarosław Kaczyński zdecydował o zawieszeniu polityka w prawach członka. Sam Czarnecki przyjął tę decyzję ze zrozumieniem, choć przyznał, że nie miał czasu jeszcze porozmawiać o tym z liderem PiS.

- Oczywiste jest to, że problemy z wymiarem sprawiedliwości członków PiS-u lepiej żeby nie rzutowały pośrednio na partię. To jest decyzja polityczna, specjalnie się jej nie dziwię – powiedział były europoseł w rozmowie z PAP.

Prokurator zastosował wobec podejrzanych wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 150 tys. zł wobec Czarneckiego oraz 50 tys. zł wobec jego żony, a także środki w postaci dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z określonymi uczestnikami postępowania.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET