Tragiczna sytuacja kontrolerów. Pobicia, ugryzienia, "wyciągano na mnie broń"

4 min. czytania
20.08.2024 14:14
Obserwuj nas na Google

Brutalne pobicia kontrolerów biletów to problem, z którym od lat zmagają się jednostki komunikacji miejskiej. Polskie prawo nie gwarantuje ochrony kontrolerom i pozostawia ich bez pomocy w obliczu agresji ze strony pasażerów. O tej sprawie portal RadioZET.pl rozmawia z Konradem Dominiakiem z wielkopolskiej Solidarności. 

fot. Karol Makurat/ East News (zdj. ilustracyjne)

Prawo nie chroni kontrolerów biletów

Pod koniec lipca polskim internetem wstrząsnęło nagranie z Koszalina, na którym widać, jak 19-letni pasażer autobusu komunikacji miejskiej w brutalny sposób katuje kontrolera biletów. W konsekwencji swoich czynów nastolatek usłyszał od prokuratury zarzut usiłowania zabójstwa. Ta bulwersująca sprawa po raz kolejny podniosła kwestię właściwej ochrony kontrolerów biletów w świetle polskiego prawa. O zwiększoną ochronę kontrolerów od lat walczy Konrad Dominiak, przewodniczący organizacji związkowej Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu. - Zgłębiam temat od wielu lat. Władza się zmienia, ale bez względu na to kto rządzi, politycy są głusi na nasze argumenty. Była szansa na zmianę przepisów w zeszłym roku. One dotyczyły m.in. maszynistów, motorniczych i kierowców autobusów. Oczywiście sytuacje agresji wobec tych osób również się zdarzają, ale niewspółmiernie rzadziej do kontrolerów biletów.  Nagłośnienie tego jest pewnym ryzykiem dla nas. Im więcej się o tym zacznie mówić, tym więcej takich przypadków przemocy będzie. Doszliśmy już jednak do takiej ściany, że ja to ryzyko postanowiłem podjąć - wyjaśnia portalowi RadioZET.pl Konrad Dominiak.

14 kwietnia 2023 roku w życie weszła zmiana ustawy o transporcie kolejowym oraz ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, która przyznała osobom wykonującym przewóz w transporcie publicznym zbiorowym ochronę przewidzianą dla funkcjonariusza publicznego. - Oznacza to, że przedmiotem szczególnej ochrony prawnokarnej stała się m.in. nietykalność cielesna kierowców, motorniczych i maszynistów wykonujących przewozy w publicznym transporcie zbiorowym, ich życie i zdrowie, godność osobista, a także – prawidłowość prowadzonych przez nich czynności oraz szacunek dla realizowanych przez nich zadań - mówi portalowi RadioZET.pl Rafał Jaśkowski, dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Infrastruktury. Tymi przepisami nie zostali jednak objęci kontrolerzy biletów. Związkowcy walczą, aby nowe przepisy uwzględniały również ochronę kontrolerów. - Nam przedstawiciele ministerstwa przekazali, że taka ochrona jest zbyteczna i te przepisy, które funkcjonują, są wystarczające - tłumaczy Konrad Dominiak.

Redakcja poleca

Agresja wobec kontrolerów zdarza się nagminnie

Brak odpowiedniej ochrony prawnej oznacza, że sprawcy takich zdarzeń, jak ta w Koszalinie, czują się bezkarni. Pan Konrad, który pracuje jako kontroler biletów od 17 lat, nie jest w stanie podliczyć, ile razy był ofiarą przemocy ze strony pasażerów komunikacji miejskiej. - Akty agresji są bardzo często. Począwszy od agresji słownej, która objawia się również wpisami na forach w internecie, ujawnianiem danych kontrolerów. Mieliśmy sytuację, w której wypłynęła rejestracja samochodu jednego z kontrolerów, który na następny dzień został zdewastowany (...) Pobicia to były z trzy, może cztery - i to takie bardziej poważne. Miałem napaść z nożem, ktoś wyciągał na mnie broń, dostałem z gazu przez te lata. Miałem sytuacje, że ktoś mnie wypchnął z tramwaju. W zeszłym roku kolegę dwóch pasażerów wypchnęło, tak upadł, że zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. To się potem wiąże z długoterminowymi zwolnieniami lekarskimi. Do tego dochodzą m.in. ugryzienia, połamane palce. Mnóstwo jest tego, ale koledzy i koleżanki często nie robią z tego larum. Nie nagłaśniamy tego, bo boimy się, że sytuacja tylko się pogorszy - relacjonuje portalowi RadioZET.pl przewodniczący OZ ZTM Poznań.

Związkowcy zaznaczają, że kontrolerzy w chwili przeprowadzania kontroli często nie wiedzą, jak się zachować. Pojawia się lęk, czy ich zachowanie nie zostanie zinterpretowane jako przekroczenie dopuszczalnych granic mieszczących się w pojęciu tzw. ujęcia. - My jako kontrolerzy mamy również ograniczone uprawnienia. Prawo przewozowe w artykule 33a mówi o tzw. ujęciu. Niestety nie jest tutaj doprecyzowane, czy chodzi o ujęcie obywatelskie. Jeśli pasażer chce opuścić pojazd, to kontrolerzy w tej sytuacji nie mają zbyt wiele narzędzi do jego zatrzymania. Mimo to oczekuje się od nas wyników, skuteczności i wzrostu zakupów biletów. Działamy na granicy prawa i odpowiedzialności. Staramy się to wszystko wypośrodkować - opowiada Konrad Dominiak. Mężczyzna dodaje, że sytuacja ciągłego napięcia nie wpływa dobrze na ciągłość pracy zatrudnianych kontrolerów. - U nas w ZTM-ie najwięcej wakatów jest na stanowisko kontrolera. U nas ludzie przychodzą, trochę popracują i odchodzą - tłumaczy.

Czy jest szansa na zmianę sytuacji prawnej?

Brak ochrony prawnej sprawia, że coraz mniej kontrolerów ufa swojemu pracodawcy oraz rządowi. W ostatnich latach zaczęło dochodzić do skrajnych sytuacji, w których kontrolerzy rezygnowali ze zgłoszenia pobicia, ze względu na odczuwaną bezsilność i poczucie bezkarności sprawców. - W przypadku pobić jesteśmy pozostawieni sami sobie. Nie mamy żadnej pomocy prawnej z jednostki. Wszystkie sprawy, które musimy wszczynać, odbywają się na podstawie zgłoszenia na policję i pozwu cywilnego. Gdyby przepisy mówiły o tym, że jesteśmy traktowani jak funkcjonariusze publiczni, to wtedy ta odpowiedzialność sprawcy byłaby wyższa. (...) My większości takich sytuacji nie zgłaszamy, ze względu na to, że jesteśmy pozostawieni sami sobie. Wewnętrzne przepisy i regulamin pracy są w ten sposób skonstruowane, że w przypadku napaści, kiedy my próbujemy się bronić, to praktycznie za każdym razem winny jest pracownik. To kończy się karami porządkowymi, naganami czy umniejszeniem premii. W naszym interesie nie jest zgłaszać takich sytuacji - mówi Konrad Dominiak.

Portal RadioZET.pl wystosował pismo do Ministerstwa Infrastruktury z pytaniem o kwestię zwiększenia ochrony prawnej kontrolerów biletów, a szczególnie nadania im uprawnień przysługujących funkcjonariuszom publicznym. Na nasze zapytanie odpowiedział dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Infrastruktury Rafał Jaśkowski, który potwierdził prowadzone rozmowy w tym zakresie. - Do Ministerstwa Infrastruktury w ostatnim czasie wpływają postulaty objęcia kontrolerów biletów zwiększoną ochroną prawną poprzez umożliwienie im korzystania z uprawnień przewidzianych dla funkcjonariuszy publicznych (...) Przy najbliższej nowelizacji przepisów dotyczących publicznego transportu zbiorowego Ministerstwo Infrastruktury podda analizie zasadność podjęcia inicjatywy ustawodawczej mającej na celu zrównanie ochrony materialno-prawnej kontrolerów biletów z już istniejącą ochroną prawną przewidzianą dla osób kierujących środkami transportu w publicznym transporcie zbiorowym - wyjaśnia portalowi RadioZET.pl Rafał Jaśkowski. Jednocześnie sprawa została skonsultowana z Ministerstwem Sprawiedliwości, które zaznacza, że "przyznanie przedmiotowej ochrony także kontrolerom biletów mogłoby stanowić swoiste uzupełnienie kategorii osób zajmujących się transportem publicznym, która ma bezpośredni kontakt z osobami korzystającymi z tej formy transportu i narażona jest na potencjalne akty agresji z ich strony, do których faktycznie dochodzi”.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET