"Nie mieliśmy wyjścia". Pracownicy TVP napisali specjalny list
Blisko 100 obecnych i byłych pracowników TVP zwróciło się w liście otwartym do najważniejszych osób w państwie ws. zmian, które zachodzą w mediach publicznych. Zaapelowano też do polityków PiS, którzy okupują gmachy TVP, Polskiego Radia i PAP. "Zabierzcie ze sobą swoich propagandystów i funkcjonariuszy" - napisano.
Do listu byłych i obecnych pracowników i współpracowników TVP dotarł Onet. Popierają w nim zmiany, które mają na celu "odpolitycznienie mediów publicznych, w tym szczególnie Telewizji Polskiej". List jest otwarty, ale jego adresatami są: prezydent Andrzej Duda, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska i premier Donald Tusk. Apel został podpisany przez blisko 100 byłych i obecnych pracowników TVP - nie tylko dziennikarzy, ale i kierowników produkcji, operatorów, realizatorów dźwięku czy charakteryzatorów.
Byli i obecni pracownicy TVP napisali list otwarty ws. mediów publicznych
Nadawcy podkreślili na wstępie, że "każda władza, po roku 1989, ma na sumieniu obecny stan, w jakim znalazły się media publiczne - przez zaniechanie lub - w mniejszym czy większym stopniu - poprzez bezpośrednią ingerencję w przekaz mediów publicznych. Jest współwinna całkowitemu przejęciu i zdeprawowaniu mediów publicznych, jakie miało miejsce przez ostatnie 8 lat rządów PiS i - szczególnie - działań jego nominatów w TVP".
Osoby związane z TVP wyraziły opinię, iż "żadna władza dotychczas nie zadbała o prawdziwą niezależność mediów publicznych. I choć bezpośrednie telefony do Komitetu Centralnego PZPR zniknęły z gabinetów prezesów telewizji, to mentalność postpezetpeerowska pozostała, a w czasach rządów Jacka Kurskiego odnowiono bezpośrednie linie - tym razem na Nowogrodzką". Zauważyli też, iż "poziom deprawacji mediów publicznych i ich przekazu osiągnął skalę niewyobrażalną. Zamiast rzetelnego, obiektywnego przekazu i mediów pokazujących ścierające się poglądy, otrzymaliśmy ściek, skłócający społeczeństwo i odczłowieczający przeciwników politycznych rządzącego obozu. Powiedzieć, iż była to propaganda na poziomie Goebbelsowskim, to nic nie powiedzieć. TVP INFO osiągnęło, a nawet prześcignęło, poziom RUSSIA TODAY i słusznie, że zamilkło".
Byli pracownicy tłumaczyli, że wielu z nich odeszło lub zostało usuniętych na początku lub w trakcie zmiany, która dokonała się przez ostatnie 8 lat, również w wyniku "bezprawnego procesu pseudo outsourcingu". "Wielu pozostało z różnych względów. Przyglądaliśmy się wszyscy biernie tej sytuacji, bo - albo nie mieliśmy siły sprawczej w państwie zawłaszczonym przez jedną partię, albo nie mieliśmy wyjścia" - napisano.
"Stan mediów publicznych obciąża też nas - byłych i obecnych - pracowników i współpracowników - gdyż nigdy po roku 1989 nie zorganizowaliśmy się dostatecznie dla protestu przeciwko zawłaszczaniu mediów publicznych przez polityków różnych opcji. Przez lata przyglądaliśmy się biernie tej postępującej dewastacji, której zwieńczeniem było wprowadzenie do Telewizji Polskiej standardów Jacka Kurskiego. Wiele zaś z naszych koleżanek i kolegów sprzeniewierzyło się zasadom i wspierało twarzą lub pracą za kamerą te standardy" - podkreślili nadawcy listu.
Autorzy apelu tłumaczyli, że protestują przeciwko pisowskiej "obronie wolności mediów" i żądają natychmiastowego opuszczenia gmachów Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej przez polityków PiS. "Wasze działania to czysta hipokryzja. Bronicie swojego partyjnego przekazu, a nie wolności słowa. Zabierzcie ze sobą swoich propagandystów i funkcjonariuszy" - przekonywali.
Autorzy listu zaapelowali do rządu Tuska
Byli i obecni pracownicy TVP wezwali także rząd Donalda Tuska do natychmiastowego przedstawienia planu ratowania Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, a konkretnie "przyjęcia ustaw, które usuną powstałe patologie, nadania Telewizji Polskiej, Polskiemu Radiu i Polskiej Agencji Prasowej statusu prawnego gwarantującego niezależność na wzór mediów publicznych w Wielkiej Brytanii czy Niemczech".
"Jeśli nie zrobimy tego teraz, to historia się powtórzy, a takie czy inne PiS znów uwłaszczy się na Telewizji Polskiej. Popieramy ideę niezależnych mediów publicznych i żądamy bezpiecznego miejsca pracy, wolnego od politycznych nominatów!!!" - zastrzeżono.
Źródło: Radio ZET/Onet
- Doniesienia o przedterminowych wyborach. “Taktyka spalonej ziemi”. Polityk PiS komentuje
- To będzie nowa rola Mateusza Morawieckiego. "Niczym brytyjski gabinet cieni"
- Szymon Hołownia wydał oświadczenie. Ważna decyzja marszałka Sejmu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET