`

„Nie zgadzamy się na to". Prezydent Karol Nawrocki stanowczo w rocznicę rzezi wołyńskiej

3 min. czytania
11.07.2026 14:19
Obserwuj nas na Google

- Wiedza, prawda i pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej jest po to, byśmy mogli myśleć o naszej przyszłości - powiedział w sobotę prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. - Nie ma zgody na ideologię pod czerwono-czarną flagą, której nie chcemy widzieć w Polsce - mówił prezydent.

prezydent Karol Nawrocki
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak prezydent Karol Nawrocki postrzega znaczenie pamięci o rzezi wołyńskiej dla przyszłości.
  • Co prezydent Nawrocki mówi o roli pamięci historycznej w obecnym kontekście politycznym.
  • Które regiony i wydarzenia upamiętnia Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa.

Prezydent Karol Nawrocki w rocznicę rzezi wołyńskiej

- Jesteśmy właśnie tutaj po to, aby realność i rzeczywistość współczesnego i przyszłego świata wybrzmiała. Bo nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków, cywilów, kobiet, dzieci, pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów - mówił prezydent Karol Nawrocki.

Dodał, że „ta wiedza, ta prawda i ta pamięć jest po to, abyśmy mogli myśleć także o naszej przyszłości”. - Dlatego w ten symboliczny dzień 11 lipca wspominamy dzisiaj wszystkie ofiary ukraińskich nacjonalistów, które ginęły i na Wołyniu, i na południu Polesia, i w Małopolsce Wschodniej, i na dzisiejszej pięknej ziemi lubaczowskiej - powiedział.

Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że wiedza o zaginionych jest niezbędna, aby nie podważyła rzeczywistości i realności świata w XXI wieku. - Dlatego w ten symboliczny dzień, 11 lipca, wspominamy wszystkie ofiary ukraińskich nacjonalistów, którzy ginęły i na Wołyniu, i na południu Polesia, i w Małopolsce Wschodniej, i na dzisiejszej pięknej ziemi lubaczowskiej - powiedział. Przypomniał też, że podczas zbrodni wołyńskiej „narzędzia z gospodarstw stały się narzędziami śmierci". - Tu mordowali z determinacją, z determinacją i z barbarzyństwem całe rodziny, całe pokolenia. Mordowali i dziadka, i ojca, i syna. Z rodziny Jacków, z rodziny Rybów, z rodziny Zelików, z rodziny Romaników - dodał.

Redakcja poleca

Prezydent Karol Nawrocki w Radrużu podkreślił, że rozumie jaką traumę nadal niosą rodziny polskie w XXI wieku w związku ze zbrodniami dokonanymi przez OUN i UPA. Zaznaczył jednocześnie, że „pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim” kształtują przyszłość.

- Bo tym, którzy mówią o dzisiejszej geopolityce, o świecie wojny, którzy mówią o racji stanu, chcę przypomnieć, że śmierć 14-letniej Jadwigi Romanik - w zakresie jej progu bólu, tego, co przeżywali jej rodzice, w zakresie tego, co czuła w swoim sercu, gdy mordowali ją ukraińscy nacjonaliści - jest tą samą śmiercią, której dziś doświadczają 14-letni Ukraińcy z rąk bandytów Federacji Rosyjskiej - powiedział.

Pytał, czym te śmierci się różnią. - Śmierć z wczoraj jest czymś łagodniejszym niż śmierć z jutra? Płacz i cierpienie rodzin, ból, upodlenie? Dlatego musimy mówić jasno: tak, pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim kształtuje przyszłość. Jesteśmy tu dla przeszłości, ale też dla przyszłości, która jest tu z nami, dla naszych dzieci - oświadczył Nawrocki.

Prezydent: nie ma zgody na przywoływanie w Polsce czerwono-czarnej flagi

Prezydent Nawrocki podkreślił też, że nie można zgodzić się na przywoływanie w Polsce czerwono-czarnej flagi UPA. Jak dodał, w barwach tych zamyka się cała ideologia ukraińskiego nacjonalisty mordującego polskie kobiety i dzieci.

Redakcja poleca

W Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP prezydent wskazał, że estetyka czerwono-czarnej flagi UPA nawiązywała do tego, co Niemcy nazywali ziemią i krwią. - Pod tą czerwono-czarną flagą, której nie chcemy widzieć w Polsce - i zrobię wszystko żeby nie było jej w Polsce. Wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę, bo to flaga Blut und Boden. To mówiła ta flaga i w niej zamknęła się i zamyka dziś cała ideologia ukraińskiego nacjonalisty, który mordował polskie kobiety i dzieci - powiedział, nawiązując do prezydenckiego projektu nowelizacji ustaw o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Kodeksu karnego.

Prezydent przypomniał, że wśród ofiar ukraińskich nacjonalistów byli również sprawiedliwi Ukraińcy. Podkreślił też, że Polacy nie oskarżają „całego narodu ukraińskiego, lecz banderowską ideologię, tych którzy mordowali i przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku”. - Na to po prostu nie można się zgodzić, bo pochwała ludobójstwa albo odwracanie głowy jest zachętą do kolejnego ludobójstwa - podsumował.

11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Upamiętnia on rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy doszło do fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET