- Nocna prohibicja w Polsce budzi dużo emocji.
- W latach 2028-2024 wprowadziło ją 176 gmin w Polsce.
- Na liście miast znajdują się m.in. Kraków, Bydgoszcz i Biała Podlaska.
Nocna prohibicja w Warszawie
Nocną prohibicję w Polsce w latach 2018-2024 wprowadziło 176 gmin. Stanowi to 7,1 proc. wszystkich samorządów. Najwięcej tego typu rozwiązań przyjęto w województwach: mazowieckim (26 samorządów), małopolskim (20) i wielkopolskim (20). Dziewięć gmin uchyliło zakaz, w pięciu wojewoda uchylił uchwałę lub jej część, a w jednej – nieważność stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.
Spośród dużych miast prohibicję na terenie całego miasta zdecydowały się wprowadzić m.in. Kraków, Bydgoszcz i Biała Podlaska. Natomiast ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu w części miasta obowiązuje m.in. we Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Rzeszowie, Katowicach, Bielsku-Białej i Kielcach. Nad pomysłem znowu pochyli się Warszawa.
Projekt uchwały ograniczający sprzedaż alkoholu w nocy został zgłoszony przez Lewicę i Miasto Jest Nasze. Nocna prohibicja miałaby obowiązywać na terenie całego miasta w godzinach 22-6 w sklepach i na stacjach benzynowych, z wyłączeniem lokali gastronomicznych. Gdyby radni przyjęli uchwałę, weszłaby w życie po upływie 14 dni od dnia jej opublikowania w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego i publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta Stołecznego Warszawy.
Nocna prohibicja to jeden z czterech głównych postulatów ekspertów ds. rozwiązywania problemów alkoholowych w Polsce:
- Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy.
- Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw.
- Rozgęszczenie punktów sprzedaży.
- Ustalenie minimalnej ceny alkoholu.
Podstawowym argumentem przeciwników tego typu rozwiązania jest wolność jednostki. „Warto zastanowić się kto kupuje alkohol w nocy albo na stacjach paliw? Robią to głównie osoby, które mają problem z kontrolowaniem picia - osoby uzależnione, osoby pijące ryzykownie i szkodliwie oraz młodzież. Młodość rządzi się swoimi prawami, osoby uzależnione wyrwą wrota piekieł, żeby zdobyć alkohol, gra toczy się o tych pijących ryzykownie, bo oni mogą się jeszcze zatrzymać” – podkreślał w 2023 roku rozmowie z portalem Radiozet.pl dr Bohdan Woronowicz.
W Polsce od alkoholu uzależnione jest od 600 do 800 tys. osób, a około 3 mln pije nadmiernie i szkodliwie. Według Światowej Organizacji Zdrowia alkohol znajduje się na drugim miejscu w Europie wśród najistotniejszych czynników ryzyka dla zdrowia populacji. Szacuje się, że 2 do 4 proc. wszystkich przypadków nowotworów spowodowanych jest pośrednio lub bezpośrednio przez alkohol. Regularne picie alkoholu zwiększa ryzyko wystąpienia raka jamy ustnej, gardła, przełyku, krtani, wątroby i piersi u kobiet.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET