Mocny ruch Trumpa przeciw Rosji. W grze cła sięgające 100 procent
Prezydent USA Donald Trump podpisał w piątek ustawę o sankcjach na Rosję i cłach na towary z państw należących do największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Ustawa daje prezydentowi uprawnienia do nałożenia ceł do 100 proc. m.in. na Chiny, Indie, Węgry czy Słowację.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie sektory w Rosji mogą być objęte nowymi sankcjami.
- Co obejmuje tzw. flota cieni w kontekście sankcji.
- Dlaczego sankcje mają wpłynąć na rosyjski eksport surowców.
- Jakie cła może nałożyć Trump na importerów rosyjskiej ropy.
Nowe sankcje mogą uderzyć w rosyjską energetykę
Ustawa daje władzom USA możliwość objęcia restrykcjami rosyjskiego sektora energetycznego i obronnego. Na liście potencjalnie objętych sankcjami są również Władimir Putin oraz inni wysocy rangą rosyjscy urzędnicy. Przepisy przewidują też działania wobec firm i zagranicznych podmiotów, które wspierają rosyjski przemysł wojskowy. Nowe prawo obejmuje również tak zwaną flotę cieni, czyli tankowce wykorzystywane przez Rosję do obchodzenia zachodnich sankcji. Ustawa ma utrudnić Moskwie uzyskiwanie pieniędzy z eksportu surowców energetycznych, które mogą być wykorzystywane do finansowania wojny w Ukrainie.
Trump może nałożyć cła do 100 procent
Jednym z najważniejszych zapisów jest możliwość nakładania przez prezydenta USA ceł sięgających 100 proc. na największych odbiorców rosyjskiej ropy i gazu. Takie rozwiązanie może potencjalnie objąć między innymi Chiny i Indie. Szerokie uprawnienia dotyczące ceł wywołały jednak podziały wśród Demokratów. Choć wielu z nich popiera dalsze wsparcie Ukrainy, część nie chciała zwiększać uprawnień Trumpa w polityce handlowej.
Zełenski dziękował amerykańskim politykom
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wcześniej ocenił przyjęcie ustawy jako ważny symbol i podziękował amerykańskim parlamentarzystom. Indie zapowiedziały z kolei, że nadal będą kupować ropę, korzystając z różnych źródeł dostaw.
Trump podpisał ustawę na tydzień przed planowanym spotkaniem z prezydentem Chin Xi Jinpingiem w Waszyngtonie.
Źródło: Radio ZET/AFP/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET