Nowe informacje po śmierci 27-latka, który szukał Grzegorza Borysa
Pierwsze spotkanie komisji powypadkowej, która zbada okoliczności śmierci strażaka płetwonurka podczas poszukiwań Grzegorza Borysa, odbędzie się w środę – dowiaduje się Radio ZET. Bartosz Błyskal zginął 1 listopada, kiedy zszedł pod wodę, do zbiornika Lepusz w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.
Radio ZET ujawniło w ubiegłym tygodniu, że mężczyzna mógł wzywać pomoc tylko za pomocą tak zwanej kabloliny, szarpiąc ją w razie niebezpieczeństwa. Centrala łączności podwodnej, która pozwalałaby na kontakt głosowy podczas przebywania pod wodą, od blisko miesiąca była w naprawie.
Jak dowiedział się reporter Radia ZET Maciej Bąk, we wtorek Komendant Miejski Straży Pożarnej w Gdańsku podpisze decyzję o utworzeniu komisji powypadkowej i na środę zaplanowane jest jej pierwsze spotkanie. Będzie ona składać się z sześciu osób.
Bartosz Błyskal zginął, szukając G. Borysa. Komisja zbada okoliczności tragedii
Zbierze się dopiero teraz, ponieważ strażacy czekali na wyznaczenie przez Komendanta Głównego PSP do jej składu osoby mającej uprawnienia nurka-instruktora. Wyznaczony został specjalista spoza województwa pomorskiego. Celem komisji jest ustalenie, czy podczas poszukiwań mogło dojść do naruszenia przepisów o BHP i o wykonywaniu prac podwodnych.
Jednocześnie w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Gdańsku działa już komisja, która ma sporządzić analizę tragicznego w skutkach zdarzenia z 1 listopada. Bartosz Błyskal zginął w wieku 27 lat. Pogrzeb członka Specjalistycznej Grupy Wodno-Nurkowej KM PSP Gdańsk odbył się w ubiegłym tygodniu w Lublewie.
Ciało Grzegorza Borysa, poszukiwanego w sprawie zabójstwa swojego syna, zostało odnalezione w zbiorniku Lepusz 6 listopada.
Źródło: Radio ZET
- Kreml reaguje na ruch polskich władz. "Białoruś wie, co robić"
- "To się może skończyć ponownymi wyborami". Mastalerek mówi o zemście
- Wojsko i policja na ulicach. "Stosuj się do poleceń służb". Uruchomiono alert RCB
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET