Pokazał zdjęcia zwłok Grzegorza Borysa. Wszczęto nowe śledztwo
Nieznana osoba opublikowała w sieci zdjęcia zwłok Grzegorza Borysa, którego ciało znaleziono po kilkunastodniowej obławie w zbiorniku Lepusz w Gdyni. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Postępowanie będzie prowadzone w kierunku ujawnienia informacji przez funkcjonariusza publicznego.
Jak informowaliśmy na RadioZET.pl, zdjęcia twarzy oraz zwłok 44-letniego Grzegorza Borysa zostały opublikowane w poniedziałek na platformie X oraz w lokalnym portalu informacyjnym. Zostały one wykonane prawdopodobnie w trakcie wyciągania ciała ze zbiornika wodnego Lepusz na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Obszar działań służb był ogrodzony taśmą policyjną. Na miejscu pracowali funkcjonariusze policji i Żandarmerii Wojskowej.
Wyciekły zdjęcia zwłok Grzegorza Borysa. Prokuratura wszczęła śledztwo
W piątek prok. Grażyna Wawryniuk poinformowała, że prokuratura wszczęła nowe śledztwo w sprawie zdjęć zwłok Grzegorza Borysa. Chodzi o czyn z art. 222 § 2 kodeksu karnego – podała Polska Agencja Prasowa.
– Dotyczy to ujawnienia przez funkcjonariusza publicznego osobie nieuprawnionej informacji niejawnej o klauzuli "zastrzeżone" lub "poufne" lub informacji, którą uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych, a której ujawnienie może narazić na szkodę prawnie chroniony interes – powiedziała Wawryniuk. Za ujawnienie zdjęć grozi do 3 lat więzienia.
Gdynia. Wyniki sekcji zwłok Grzegorza Borysa
Grzegorz Borys był poszukiwany przez służby od 20 października, kiedy w jego mieszkaniu znaleziono ciało 6-letniego syna. Zwłoki 44-letniego żołnierza wyłowiono w poniedziałek 6 listopada ze zbiornika wodnego Lepusz w Gdyni. Początkowe działania służb w tym rejonie nie przyniosły żadnych rezultatów. Jednak po kilku dniach funkcjonariusze wrócili w to miejsce i znaleźli w zbiorniku plecak, który najprawdopodobniej należał do Borysa.
Jak wykazała sekcja zwłok, bezpośrednią przyczyną śmierci Grzegorza Borysa było utonięcie – poinformowała we wtorek prok. Grażyna Wawryniuk. Na ciele zmarłego ujawniono rany cięte oraz dwie rany od postrzału z broni pneumatycznej. Jak dodała, "do zgonu doszło prawdopodobnie około dwóch tygodni wstecz".
Źródło: Radio ZET/PAP
- Dlaczego nurkował bez łączności? Ekspert o tragicznej śmierci w trakcie poszukiwań Borysa
- 17-latek z Michałowic bił 12-latka i kazał całować buty. Nagranie przeraża
- Dwaj oficerowie Żandarmerii Wojskowej zatrzymani. Prokuratura ujawnia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET