Nowe ustalenia ws. tragedii na S2. Ujawniono, kim byli pasażerowie busa

2 min. czytania
15.05.2025 12:15
Obserwuj nas na Google

Pięć osób zginęło, a trzy zostały ranne w wypadku, do którego doszło na drodze S2 w pobliżu miejscowości Konotopa pod Warszawą. Policjanci poinformowali o wstępnych ustaleniach w sprawie okoliczności tragedii. 

wypadek
fot. Jacek Dobrzyński / X.com

Pięć osób zginęło w wypadku na S2

Policja ustala przyczyny wypadku na drodze S2 przy węźle Konotopa w kierunku Warszawy. W czwartek nad ranem jadący w kierunku stolicy bus uderzył w zaparkowanego tira. Nie udało się uratować życia pięciu osób, trzy zostały ranne - podróżowały one pojazdem oklejonym logiem firmy kurierskiej.

Z busa o własnych siłach wyszedł jedynie kierowca. Jak ustalił reporter Radia ZET Michał Dzienyński, podróżujące osoby wracały z pracy, to w większości Polacy. 

Tragedia na S2. Są nowe informacje

W momencie tragicznego zdarzenia w busie znajdowało się 8 osób. Jak ustalił Michał Dziennyński, część z nich była przewożona w części ładunkowej przeznaczonej na przewożenie paczek, w której nie ma siedzeń. Pasażerowie busa wracali z pracy, to obywatele Polski. Kierowca jest Litwinem, był trzeźwy.

Redakcja poleca

- Policjanci ustalają, czy ten bus był również przystosowany do przewożenia takiej liczby osób - mówił Radiu ZET rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński.

Wcześniej Dobrzyński poinformował w mediach społecznościowych, że na miejscu zdarzenia pomocy udzielało 20 strażaków. Policjanci wyjaśniają okoliczności i ustalają przyczyny tej tragedii. Niemal do południa trasa S2 w kierunku Warszawy była zablokowana.

Głos w sprawie tragedii zabrali przedstawiciele InPostu, którego logo znajdowało się na aucie. Umowa na świadczenie usług dla firmy miała wygasnąć kilka lat temu. "Składamy kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom ofiar dzisiejszego wypadku. Samochód, który uczestniczył w dniu 15 maja w pobliżu miejscowości Konotopa pod Warszawą w wypadku komunikacyjnym, nie jest w żaden sposób związany z InPost. Pilnie pracujemy nad ustaleniem, dlaczego, mimo obowiązujących umów, okleina nie została zdjęta z samochodu w momencie zakończenia współpracy w roku 2022" - przekazał w odpowiedzi na pytania Onetu Wojciech Kądziołka, rzecznik firmy. 

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET