Nowe ustalenia ws. tragedii na S2. Ujawniono, kim byli pasażerowie busa
Pięć osób zginęło, a trzy zostały ranne w wypadku, do którego doszło na drodze S2 w pobliżu miejscowości Konotopa pod Warszawą. Policjanci poinformowali o wstępnych ustaleniach w sprawie okoliczności tragedii.
Pięć osób zginęło w wypadku na S2
Policja ustala przyczyny wypadku na drodze S2 przy węźle Konotopa w kierunku Warszawy. W czwartek nad ranem jadący w kierunku stolicy bus uderzył w zaparkowanego tira. Nie udało się uratować życia pięciu osób, trzy zostały ranne - podróżowały one pojazdem oklejonym logiem firmy kurierskiej.
Z busa o własnych siłach wyszedł jedynie kierowca. Jak ustalił reporter Radia ZET Michał Dzienyński, podróżujące osoby wracały z pracy, to w większości Polacy.
Tragedia na S2. Są nowe informacje
W momencie tragicznego zdarzenia w busie znajdowało się 8 osób. Jak ustalił Michał Dziennyński, część z nich była przewożona w części ładunkowej przeznaczonej na przewożenie paczek, w której nie ma siedzeń. Pasażerowie busa wracali z pracy, to obywatele Polski. Kierowca jest Litwinem, był trzeźwy.
- Policjanci ustalają, czy ten bus był również przystosowany do przewożenia takiej liczby osób - mówił Radiu ZET rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński.
Wcześniej Dobrzyński poinformował w mediach społecznościowych, że na miejscu zdarzenia pomocy udzielało 20 strażaków. Policjanci wyjaśniają okoliczności i ustalają przyczyny tej tragedii. Niemal do południa trasa S2 w kierunku Warszawy była zablokowana.
Głos w sprawie tragedii zabrali przedstawiciele InPostu, którego logo znajdowało się na aucie. Umowa na świadczenie usług dla firmy miała wygasnąć kilka lat temu. "Składamy kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom ofiar dzisiejszego wypadku. Samochód, który uczestniczył w dniu 15 maja w pobliżu miejscowości Konotopa pod Warszawą w wypadku komunikacyjnym, nie jest w żaden sposób związany z InPost. Pilnie pracujemy nad ustaleniem, dlaczego, mimo obowiązujących umów, okleina nie została zdjęta z samochodu w momencie zakończenia współpracy w roku 2022" - przekazał w odpowiedzi na pytania Onetu Wojciech Kądziołka, rzecznik firmy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET