„Bezpieczeństwo zostało naruszone”. Uczniowie z Ostrołęki w strachu po ataku nożownika
Jak relacjonuje reporter Radia ZET Tomasz Kubat, uczniowie nadal są w strachu po ataku nożownika, do którego doszło w jednej ze szkół w Ostrołęce. Na szczęście żadnej z ofiar nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są najnowsze informacje o ofiarach ataku nożownika w Ostrołęce.
- Co znaleziono podczas przeszukania mieszkania sprawcy ataku.
- Dlaczego szkoła w Ostrołęce przeprowadza tylko zajęcia z psychologami.
Nowe wieści ws. ataku w Ostrołęce
Życiu żadnej z dziewięciu ofiar, ranionych w środę przez nożownika w Ostrołęce, nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak przekazał reporter Radia ZET Tomasz Kubat, kilka osób wyszło już nawet ze szpitali.
Jeszcze w środę wieczorem służby przeszukały mieszkanie sprawcy, na ten czas ewakuowano wszystkich mieszkańców całego bloku. To dlatego, że 19-letni Jakub Z. przyniósł też ze sobą do szkoły domowej roboty ładunek wybuchowy, który na szczęście nie eksplodował.
Jak relacjonuje Tomasz Kubat, wiele osób jest nadal w szoku. Czegoś takiego nikt tu się nie spodziewał. Uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych nr 4, w których doszło do ataku, szczerze przyznają się do strachu - Szkoła powinna być miejscem, w którym powinniśmy być bezpieczni. Niestety tutaj to bezpieczeństwo zostało naruszone – mówi jedna z uczennic z Ostrołęki.
Napastnik jeszcze nie został przesłuchany. Plecak z domową bombą przyniesioną przez niego do szkoły został w nocy zabrany przez policyjnych pirotechników. W jego mieszkaniu podczas przeszukania niczego niebezpiecznego nie znaleziono. Był wcześniej notowany za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków, ale innych kłopotów z prawem nie miał. Mówi się jednak o narastających kłopotach rodzinnych, które mogły popchnąć go do zbrodni.
19-latkowi grozi dożywotnie więzienie. Rano w Ostrołęce ma zebrać się ponownie sztab kryzysowy. W szkołach w mieście lekcje mają odbywać się normalnie, poza placówką, w której doszło do ataku zamachu. Tam przewidziane są tylko zajęcia z psychologami i wychowawcami.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET