Ojciec Rydzyk znów zaskakuje. Tak postanowił zadbać o pielgrzymów w Toruniu
Jak w ciągu ostatniego roku zmieniły się ceny w restauracji ojca Tadeusza Rydzyka? Postanowili to sprawdzić dziennikarze portalu o2.pl, którzy odwiedzili lokal redemptorysty w Toruniu. "Efekt naszej kontroli może być zaskakujący" - relacjonują. Okazuje się, że za niektóre z pozycji z menu klienci zapłacą dokładnie tyle samo, co przed rokiem.
To ceny w restauracji ojca Rydzyka w Toruniu. "Nie ma wielkich zmian"
Restauracja ojca Rydzyka to miejsce nastawione na pielgrzymów. W pobliżu mieści się bowiem sanktuarium, Muzeum "Pamięć i Tożsamość" czy też Park Pamięci Narodowej. Ta część Torunia nazywana jest zresztą "Imperium ojca Rydzyka". Sam lokal oferuje zarówno obiady, jak i słodkie przekąski. Dziennikarze portalu o2.pl postanowili sprawdzić, jak na ceny w restauracji wpłynęła niedawna podwyżka stawki VAT na żywność.
Ceny niektórych pozycji z oferty w ostatnim czasie wzrosły. Portal o2.pl przekonuje jednak, że lokal redemptorysty nie wprowadził dużych podwyżek, a niektóre stawki utrzymują się na takim samym poziomie już od roku. "Wiele dań czy deserów można kupić w dokładnie takiej samej cenie jak rok temu. Nie podrożały m.in. woda, soki czy kawa (najdroższa jest kawa z ekspresu za 8 złotych). Gałka popularnych lodów nadal kosztuje 5 złotych (w popularnych toruńskich kawiarniach kosztują około 10 złotych)" - relacjonują dziennikarze. Brak podwyżek to z pewnością dobra wiadomość dla odwiedzających lokal pielgrzymów. Ojciec Rydzyk zadbał o to, by przynajmniej część oferty zachowała dotychczasowe ceny.
Nie wszystko jednak utrzymało w tym czasie swoją cenę. W menu znajdziemy kilka pozycji, które faktycznie podrożały. To m.in. "danie dnia", za które trzeba już zapłacić 25 zł. Podwyżka w tym przypadku jest jednak niewielka - wynosi tylko 1 zł. O taką samą kwotę podniesiono cenę drożdżówki - z 5 na 6 zł.
- Nie ma wielkich zmian. Niektóre ceny się zmieniły, ale dotyczy to głównie słodyczy. Obiady raczej nie zdrożały. Wszystkie podwyżki są jednak delikatne - powiedziała dziennikarzom o2.pl pracownica lokalu.
W ostatnim czasie lokal ojca Rydzyka zasłynął także z innej rzeczy. Doszło tam do nietypowej sytuacji, kiedy swój rachunek chciał uregulować dziennikarz "Super Expressu". Sam ojciec Rydzyk na finanse nie może narzekać. "Wprost" ujawnił nieznaną dotąd część majątku Fundacji Lux Veritatis. Okazało się, że w ramach datków otrzymywała ona od seniorek nawet całe mieszkania.
Źródło: Radio ZET / o2.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET