`

Nowa inicjatywa w związku z pogrzebem Kamila wywołała poruszenie. "Musimy walczyć"

3 min. czytania
12.05.2023 17:13
Obserwuj nas na Google

Pogrzeb 8-letniego Kamila z Częstochowy odbędzie się 13 maja. Mieszkańcy, poruszeni koszmarem zakatowanego przez ojczyma chłopca, przejdą dzień później w “Marszu sprawiedliwości”. Pojawiły się obawy, że może dojść do incydentów. Organizatorzy uspokajają jednak, że chodzi o wyrażenie złości na "zły system", który nie zadziałał skutecznie w przypadku Kamila, a nie konkretne osoby.

Kamil z Częstochowy
fot. Piotr Molecki/East News, Facebook

8-letni Kamil zostanie pochowany na cmentarzu Kule w Częstochowie 13 maja o godz. 13. Dziecko spocznie w grobie obok swojej babci. W związku z pogrzebem Kamila w Częstochowie zostanie zorganizowany “Marsz sprawiedliwości”. Mieszkańcy w niedzielę przejdą ulicami miasta, aby wyrazić swój sprzeciw wobec krzywdzenia dzieci. 

Przypomnijmy, że Kamil był maltretowany przez długi czas. Według prokuratury działo się to przy bierności matki Magdaleny B. i innych członków rodziny. Ponadto kobieta miała ukrywać fakt, że jej partner znęca się nad Kamilem i okłamywać biologicznego ojca, szkołę, pracowników MOPS-u na temat jego stanu.

Redakcja poleca

Pogrzeb Kamila. W Częstochowie przejdzie "Marsz sprawiedliwości"

Gdy 29 marca chłopiec został rzucony na rozgrzany piec i polany wrzątkiem, nie wezwała pogotowia. Dziecko trafiło do szpitala dopiero kilka dni później. Biologiczny ojciec podczas wizyty w domu Magdaleny B. znalazł swojego syna w fatalnym stanie i wezwał pogotowie. Chłopiec po ponad miesiącu zmarł w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

Pojawiły się obawy, że “Marsz sprawiedliwości” może mieć gwałtowny przebieg. Członkowie grupy na Facebooku “Przyjaciele Kamilka z Częstochowy” zarzucają urzędnikom i sąsiadom bierność. "Ci, którzy wiedzieli i nic nie zrobili, niech nie pozostaną bezkarni!!! MOPS, szkoła, sąsiedzi, gdzie byliście?" - to jedne z najłagodniejszych wpisów. Niektórzy wzywają nawet do linczu na konkretnych osobach. Piotr Kucharczyk, twórca grupy, zaapelował w mediach społecznościowych o zachowanie spokoju.

ZOBACZ TAKŻE:  "Obawiają się linczu". Nie pojawią się na pogrzebie 8-letniego Kamilka

„Przypominam, że nawoływanie do nienawiści jest karalne! Używanie wizerunku bez zgody jest zabronione! Używanie nazwisk jest karalne! Pamiętajcie, że dopóki ktoś nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem sądu, nie może być pomawiany o cokolwiek” - napisał Piotr Kucharczyk.

Administrator grupy zwrócił też uwagę, że bliscy Kamila mają prawo, aby pochować go w spokoju. Wcześniej Kucharczyk przekazał apel rodziny 8-latka, aby na pogrzeb przynieść tylko białą różę i znicz.

Redakcja poleca

“Marsz sprawiedliwości” ma przejść w niedzielę między innymi obok budynków instytucji, które były zaangażowane w sprawę Kamila, a więc Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Sądu Rejonowego. Pochód wystartuje o godzinie 12 z centrum Częstochowy. Uczestnicy przejdą przez a. Najświętszej Maryi Panny, al. gen. Kazimierza Pułaskiego i ul. 7 Kamienic aż do ul. św. Barbary. Od pl. Biegańskiego trasa marszu będzie wiodła przez al. Najświętszej Maryi Panny, al. gen. Kazimierza Pułaskiego i ul. 7 Kamienic do ul. św. Barbary. Następnie uczestnicy przejdą przez bramę w ul. Polskiej Organizacji Wojskowej. Tam mieści się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Później przemaszerują obok miejskiego ratusza i sądu przy ul. gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Wydarzenie zakończy się około godz. 16. 

Weronika Ławniczek, jedna z organizatorek "Marszu sprawiedliwości" w rozmowie z Onetem podkreśliła, że będzie on mieć charakter apolityczny i ma być pozbawiony elementów praktyk religijnych. - Z wielu komentujących wykrystalizowała się grupa ośmiu osób, założyliśmy prywatną grupę, na której zaczęliśmy ustalać szczegóły. Od początku wiedzieliśmy jednak, że nie robimy marszu tylko dla Kamila, bo w Polsce co chwilę w podobnych okolicznościach ginie jakieś dziecko. Chcemy tym marszem pokazać, że jesteśmy źli na system, że zawiodły instytucje, ale także uzmysłowić ludziom, że nie możemy się poddawać, że musimy walczyć, by takie dramaty się nie powtarzały - mówiła jedna z organizatorek.

RadioZET.pl/Onet.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET