`

Polacy rezerwują noclegi na ferie zimowe. Kultowy kurort hitem. "Przeżywa boom"

3 min. czytania
13.02.2026 14:56
Obserwuj nas na Google

Jesteśmy już w drugiej połowie ferii zimowych. To dobry moment, aby przyjrzeć się dotychczasowemu sezonowi i spróbować określić, czy będzie on równie udany, co w ubiegłym roku. Portal RadioZET.pl porozmawiał o tegorocznych trendach zimowych z Pauliną Byrską-Kummer, ekspertką operatora wynajmu apartamentów Sun and Snow. 

Zakopane
fot. GERARD/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie różnice zauważono w obłożeniu hotelarskim między regionami Polski podczas ferii zimowych.
  • Dlaczego Polacy preferują wypoczynek w górach.
  • Co wpływa na rosnącą popularność Mazur i Bałtyku jako miejsc zimowego wypoczynku.
  • Jak pogoda wpływa na decyzje turystów o wyjazdach last minute w góry.

Polacy wyjeżdżają w góry na ferie zimowe

Tegoroczny sezon zimowy przynosi mieszane odczucia sektora turystycznego. Na Pomorzu Zachodnim hotelarze świętują rekordy, a z kolei na południu, m.in. w okolicach Bieszczad, obłożenie nie sięga nawet połowy wolnych miejsc. Te anomalie nie dotyczą rynku wynajmu apartamentów, który do tej pory przeżywa bardzo udany okres ferii zimowych. - Ten sezon jest dla nas bardzo pomyślny. Trendem, który się nie zmienia, jest wypoczynek w górach. One od lat przodują zimą wśród turystów, oczywiście głównie przez możliwość jazdy na nartach. Mieszkańcy Warszawy, którzy brali udział w pierwszej turze ferii, szczególnie upodobali sobie Zakopane. Rzeczywiście "stolica Tatr" przeżywała u nas duży boom - mówi portalowi RadioZET.pl Paulina Byrska-Kummer, dyrektorka sprzedaży w Sun and Snow. 

Podczas aktualnie trwającej tury, w której uczestniczą m.in. mieszkańcy woj. dolnośląskiego czy zachodniopomorskiego, dominują takie kurorty jak Karpacz czy Szklarska Poręba. - Sprzyja nam pogoda. Stoki są pięknie zaśnieżone i na razie każdy wyjazd w góry jest udany - dodaje ekspertka. 

Morze Bałtyckie i Mazury rosną na popularności 

Nie tylko góry cieszą się popularnością wśród turystów. Już od kilku sezonów na znaczeniu zyskuje Morze Bałtyckie. - Widzimy większe zainteresowanie spokojnym wypoczynkiem nad morzem. Polacy zostawiają narty, decydując się na relaks w niezatłoczonych kurortach - mówi Paulina Byrska-Kummer. 

Obok Bałtyku eksperci wyróżniają Mazury, które przyciągają przede wszystkim miłośników turystyki w nurcie slow, skupionej na kontakcie z przyrodą. - To jeszcze mały, ale bardzo dynamicznie rosnący rynek. Mazury kojarzą nam się z letnim wypoczynkiem na łódce, ale w ostatnim czasie coraz więcej turystów przyjeżdża tutaj również zimą. Tutejsze miejscowości oferują spokój i małą liczbę turystów - wyjaśnia dyrektorka sprzedaży w Sun and Snow. 

Redakcja poleca

Dobra pogoda przyciągnęła turystów last minute

Rynek turystyczny może mówić o udanych feriach głównie ze względu na bardzo udaną pogodę. Od początku sezonu w górach utrzymuje się śnieg, który przyciąga narciarzy na stoki. - Pogoda jest czynnikiem zapalnym, dzięki któremu pojawiają się rezerwacje. Duża część turystów wybiera wyjazdy last minute, kiedy widzą, że śnieg pojawił się na stokach. To często są krótsze wyjazdy na weekend. Nie zawsze wyjazdy na ferie muszą trwać tydzień czy dwa tygodnie - zaznacza Paulina Byrska-Kummer. 

To, co może być ewentualnym rozczarowaniem dla turystów, to wyższe ceny, które niestety pojawiły się w tym sezonie. - To wiąże się z ogólną sytuacją rynkową w Polsce. Nie dotyczy to tylko turystyki, ale każdego innego sektora gospodarki. Te podwyżki nie są jednak na tyle wyraźne, aby uniemożliwiały dokonanie rezerwacji. Te ceny są wyższe, ale nie zaporowe - wyjaśnia ekspertka. 

Na ten moment wszystko wskazuje, że rynek wynajmu apartamentów zanotuje lepszy sezon zimowy niż w ubiegłym roku. - Jest na to potencjał. Przede wszystkim luty jest bardzo silny i mamy dużo rezerwacji. Czujemy, że goście chcą wyjeżdżać, a co ciekawe, pojawiają się już pierwsze rezerwacje na lato - podsumowuje ekspertka. 

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET