Polacy uciekają z dużych miast. Te podmiejskie powiaty rosną najszybciej
Polacy coraz częściej wyprowadzają się z dużych miast do podmiejskich aglomeracji. Rosnące ceny mieszkań, potrzeba większej przestrzeni i rozwój pracy zdalnej sprawiają, że to właśnie tam najszybciej rośnie popyt i ceny nieruchomości. Sprawdziliśmy, które aglomeracje rozwijają się dziś najbardziej dynamicznie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki wpływają na migrację Polaków poza miasta.
- Dlaczego powiaty podmiejskie zyskują na popularności.
- Które powiaty odnotowały największy wzrost liczby mieszkańców.
- Jak rozwijają się zasoby mieszkaniowe w podmiejskich powiatach.
Coraz więcej Polaków wybiera życie poza granicami dużych miast. Rosnące ceny mieszkań w centrach, rozwój pracy zdalnej i potrzeba większej przestrzeni sprawiają, że podmiejskie aglomeracje przeżywają prawdziwy boom. Dane z rynku nieruchomości pokazują wyraźnie: to właśnie wokół największych metropolii najszybciej przybywa nowych mieszkańców, a deweloperzy coraz śmielej inwestują w lokalizacje jeszcze niedawno uznawane za „sypialnie miast”. Eksperci nie mają wątpliwości - w najbliższych latach to właśnie tam popyt na mieszkania będzie najbardziej stabilny, a ceny mogą rosnąć szybciej niż w samych centrach aglomeracji. W naszym raporcie sprawdzamy, które podmiejskie rynki rozwijają się dziś najszybciej i gdzie Polacy najchętniej przenoszą się za miasto.
- Mieszkaliśmy w centrum przez kilka lat, ale z czasem zaczęło nam brakować przestrzeni i spokoju. Pod miastem mamy większe mieszkanie, ogród i codziennie mniej stresu, a dojazd do pracy nadal jest wygodny. To była jedna z lepszych decyzji, jakie podjęliśmy w naszym życiu - mówi z rozmowie z RadioZET.pl pani Karina, która dwa lata temu przeniosła się z mężem i dwójką dzieci w okolice Warszawy. Wcześniej przez długi czas mieszkała na Mokotowie.
- Po pandemii zrozumieliśmy, że nie musimy mieszkać w ścisłym centrum, żeby wygodnie pracować i żyć. Wyprowadzka pod miasto dała nam więcej przestrzeni, ciszę i niższe koszty niż podobne mieszkanie w mieście. Dziś trudno nam sobie wyobrazić powrót do życia w bloku w centrum - mówi z kolei pan Łukasz, który również kilka lat temu wyprowadził się z warszawskiej Woli.
Polacy przenoszą się pod miasto. Te aglomeracje urosły najbardziej
U schyłku PRL liczba mieszkańców obecnego powiatu poznańskiego była ponad dwukrotnie niższa niż dziś. Eksperci zwracają uwagę, że podobne przemiany demograficzne i mieszkaniowe zaszły również w innych aglomeracjach. Eksperci z RynekPierwotny.pl zestawili obecną sytuację z wynikami ostatniego spisu powszechnego przeprowadzonego jeszcze w czasach PRL.
Ogromny przyrost liczby ludności nie dotyczył wyłącznie okolic Poznania. Analiza pokazuje, które powiaty zanotowały największy procentowy wzrost liczby mieszkańców między spisami z 1988 i 2021 roku. W zestawieniu uwzględniono także zmiany liczby zamieszkanych mieszkań i domów. Sam powiat poznański zwiększył liczbę ludności o 96 proc. Gdyby uwzględnić dane z lat 2024–2025, wzrost przekroczyłby już 100 proc, jednak analiza bazuje wyłącznie na danych spisowych.
Powiat poznański jest dziś nie tylko największym podmiejskim powiatem pod względem liczby mieszkańców, lecz także najludniejszym powiatem w Polsce — jego populacja przekracza 400 tys. osób. Jeszcze większy procentowy wzrost odnotował jednak powiat piaseczyński, gdzie liczba mieszkańców zwiększyła się o 116 proc. W tym przypadku znaczenie miało także przyłączenie gminy Tarczyn w 2003 roku. Na trzecim miejscu znalazł się powiat wrocławski z wynikiem 95 proc. Pozostałe powiaty ujęte w zestawieniu zanotowały wzrosty ludności od 38 proc. do 82 proc., co również stanowi bardzo wysoki wynik na tle kraju, którego populacja w tym okresie nie wzrosła.
Więcej mieszkań niż mieszkańców
Jeszcze bardziej imponująco wyglądają zmiany dotyczące liczby zamieszkanych domów i mieszkań. W czołowych powiatach tempo rozwoju zasobów mieszkaniowych było wyraźnie wyższe niż wzrost liczby mieszkańców. Liderem ponownie został powiat piaseczyński, gdzie liczba zamieszkanych lokali i domów w latach 1988–2021 zwiększyła się trzykrotnie. Także tutaj wpływ miało przyłączenie gminy Tarczyn.
Bardzo wysokie wyniki osiągnęły również powiat poznański, gdzie liczba zasiedlonych mieszkań i domów wzrosła o 147 proc., powiat wrocławski z wynikiem 181 proc. oraz powiat gdański, notujący wzrost o 149 proc. Pozostałe powiaty z zestawienia również znacząco przewyższyły średnie tempo rozwoju zasobów mieszkaniowych w kraju. Eksperci RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że mimo wyzwań związanych z tak szybkim wzrostem liczby mieszkańców, wiele samorządów mogłoby pozazdrościć sytuacji powiatom znajdującym się w czołówce rankingu. Porównanie dwóch spisów powszechnych pokazuje bowiem nie tylko obszary dynamicznego rozwoju, ale również regiony dotknięte wyraźnym regresem demograficznym i mieszkaniowym.
Jednym z przykładów jest powiat hrubieszowski, gdzie między 1988 a 2021 rokiem liczba mieszkańców spadła o 28 proc., a liczba zamieszkanych mieszkań i domów zmniejszyła się o 3 proc. Znaczne spadki liczby ludności dotknęły także miasta na prawach powiatu. Oprócz Łodzi, która straciła 22 proc. mieszkańców, duże ubytki odnotowano również w Katowicach (-24 proc.), Bytomiu (-29 proc.), Wałbrzychu (-30 proc.) oraz Sopocie (-34 proc.). Ostatnie z tych miast ma jednak inną specyfikę niż ośrodki, które ucierpiały wskutek upadku przemysłu pod koniec XX wieku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET