`

Polak na czele ważnego dowództwa NATO. Gen. Bieniek: “Potrzebujemy zdolnego dowódcy jak Eisenhower”

3 min. czytania
12.02.2026 06:04
Obserwuj nas na Google

Po raz pierwszy w historii oficer Wojska Polskiego stanie na czele dowództwa połączonego NATO. - Czuję dumę, że polski oficer będzie zajmował stanowisko dowódcy Joint Force Command Brunssum.  Wzrasta znaczenie naszego państwa w Sojuszu - mówi w rozmowie z RadioZET.pl generał w stanie spoczynku Mieczysław Bieniek. 

fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwalifikacje musi posiadać nowy dowódca JFC Brunssum.
  • Jakie znaczenie dla Polski ma objęcie dowództwa w JFC. 
  • Kto może stanąć na czele JFC. 
  • Jakie są główne zadania dowództwa JFC Brunssum.

Oficer Wojska Polskiego zastąpi na stanowisku szefa JFC Brunssum Niemca generała Ingo Gerhartza, który kieruje dowództwem od czerwca 2025 roku. Do tej pory nie poinformowano, kto konkretnie obejmie stanowisko.

Redakcja poleca

O to, kto powinien stanąć na czele dowództwa JFC zapytaliśmy generała Mieczysława Bieńka, który jako pierwszy Polak w historii objął stanowisko Zastępcy Dowódcy Strategicznego NATO w Norfolk.

Kto zostanie dowódcą JFC Brunssum? “Najbardziej zdolny i perspektywiczny generał”

- Widzę kilku kandydatów, ale nie będę wymieniał ich nazwisk, bo to może łatwo “spalić” kandydaturę. Minister obrony narodowej desygnuje najbardziej zdolnego i perspektywicznego generała. To jest stanowisko, które rzutuje na cały kraj. Dla wybrańca będzie to prawdopodobnie ostatnie stanowisko w służbie - mówi generał Bieniek.

O stanowisko dowódcy JFC w Brunssum może ubiegać się jedynie oficer posiadający najwyższy stopień wojskowy. W Polsce obecnie jest dwóch czterogwiazdkowych generałów: gen. Kukuła, a także przedstawiciel Polski w Komitetach Wojskowych NATO oraz UE gen. Sławomir Wojciechowski.

Jak ustalił portal WNP polski dowódca ma objąć stanowisko w Brunssum w 2030 lub 2031 roku, gdy swoją kadencję zakończy generał Ingo Gerhartz. Do tego czasu w Wojsku Polskim może dojść do awansów. Obecnie mamy 11 trzygwiazdkowych generałów: m.in. gen. Piotr Błazeusz, gen. Adam Joks, gen. Maciej Klisz, gen. Piotr Malinowski, gen. Dariusz Parylak i gen. Marek Sokołowski.

Redakcja poleca

- Na to stanowisko  potrzebujemy zdolnego dowódcy, który w obecnych warunkach geopolitycznych będzie rozumiał politykę, dyplomację, strategię i technologię - ocenia generał Bieniek.

Jak wskazuje generał WP w stanie spoczynku, stanowisko dowódcy JFC ma charakter militarno-polityczny. - Dowódca musi również liczyć się ze zdaniem polityków. Powinien mieć umiejętności dyplomatyczne, ale jednocześnie być zręczny strategicznie. Przykładem jest generał Dwight Eisenhower.

Polska rośnie w strukturach NATO. “Doceniono wysiłek państwa”

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła poinformował, że objęcie przez polskiego generała stanowiska dowódcy JFC to ważny dowód zaufania dla polskich wysiłków obronnych. 

- Stanowiska czterogwiazdkowe były zarezerwowane tylko dla takich krajów jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Francja i Polska - podkreśla generał Bieniek.

Nowy podział odpowiedzialności na najwyższych stanowiskach wojskowych w Sojuszu oznacza, że europejczycy będą odgrywać silniejszą rolę w wojskowym kierownictwie NATO. 

Służby prasowe NATO poinformowały, że ustalenia wewnątrz Sojuszu obejmują nowy podział odpowiedzialności za trzy natowskie dowództwa – JFC Brunssum, JFC Naples i JFC Norfolk. Dowództwo w holenderskim Brunssum jest odpowiedzialne za obronność i działania wojsk Sojuszu w regionie Europy Środkowej.

- To połączone dowództwo operacyjne skupiające w swoich rękach wszystkie rodzaje sił zbrojnych działające we wszystkich domenach: od lądowej przez powietrzną, morską, cybernetyczną do kosmicznej  - mówi Bieniek i dodaje:

- W Brunssum planuje się także operacje na kierunku północnym-wschodnim w przypadku sytuacji kryzysowej i wojennej.

Podobne dowództwa, odpowiadające za bezpieczeństwo odpowiednio w regionie południowej Europy oraz na Atlantyku, funkcjonują w Neapolu (JFC Naples) oraz w Norfolk w amerykańskiej Virginii (JFC Norfolk). Według nowych ustaleń sojuszników dowództwo w Brunssum będzie od teraz sprawowane rotacyjnie przez oficerów z Niemiec oraz Polski. Podobnie dowództwa w Neapolu i Norfolk – obecnie sprawowane przez Amerykanów – obejmą odpowiednio Włosi i Brytyjczycy.

- Takimi decyzjami docenia się wysiłek państw oraz zauważa się ich zdolności operacyjne, taktyczne i planistyczne. Jest to też dowód na to, że te kraje są w stanie wyszkolić odpowiednio oficerów - podsumowuje generał Bieniek.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET