Policja interweniowała w jednym z mieszkań, w którym na balkonie powieszono tęczową flagę, symbol mniejszości LGBT. Fotografia z balkonem i policjantem w środku trafiła do sieci. Aktywiści bili na alarm, twierdząc, że policjanci kazali zdjąć flagę z balkonu.
Obchody powstania warszawskiego nie obyły się bez incydentów i kolejnych waśni na tle światopoglądowym. Jedna z tęczowych flag spłonęła, a radykalna prawica nawoływała przed „godziną W” o „zarazie, która odejdzie”.
Policja interweniuje ws. flagi LGBT? Jest odpowiedź
Komentatorów i polityków rozgrzała natomiast interwencja policji w jednym z mieszkań. Na balkonie rozpościerała się duża flaga w barwach tęczy. Aktywista Bartosz Staszewski napisał, że mundurowi domagali się jej zdjęcia.
Gorąco na marszu narodowców. „Won, prowokatorko!”. Płonęła tęczowa flagaSprawę skomentowali były szef MSZ, europoseł KO Radosław Sikorski, czy jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak. Sikorski uznał reakcję policji za skandal, natomiast Bosak… pochwalił działanie, natomiast przypomniał, że PiS musi zmienić prawo, by policja mogła wykonywać podobne interwencje.
Sprawę skomentował w końcu przedstawiciel Policji. Zdaniem rzecznika Komendy Głównej, Mariusza Ciarki, mundurowym nie przeszkadzały „żadne dekoracje na balkonie”. W dołączonych na Twitterze zdjęciach wykazał, że przyczyną było zachowanie lokatorów.
Jeżeli chodzi o policjantów to żadne dekoracje na balkonie nam nie przeszkadzały, ale musieliśmy na tym konkretnym balkonie szybko tego Pana ratować
- napisał na Twitetrze rzecznik KGP.
RadioZET.pl/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET