`

Porzucenie noworodka w pustostanie wstrząsnęło Łodzią. Matka usłyszała zarzuty

2 min. czytania
17.04.2025 16:12
Obserwuj nas na Google

Matka noworodka porzuconego w pustostanie na łódzkich Bałutach usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa. Dziewczynka, w której krwi wykryto amfetaminę, przebywa w szpitalu. Prokuratura bada rolę ojca dziecka oraz okoliczności dramatycznego porodu.

Matka noworodka porzuconego w pustostanie w Łodzi usłyszała zarzuty
fot. Andrzej Zbraniecki/East News

Zarzut usiłowania zabójstwa dla matki noworodka porzuconego na Bałutach

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszała 36-letnia kobieta, która porzuciła swoje nowo narodzone dziecko w opuszczonym budynku przy ul. Zgierskiej w Łodzi. Dramat rozegrał się 15 kwietnia wieczorem, gdy przypadkowy przechodzień natrafił na noworodka w pustostanie na łódzkich Bałutach.

Kobieta została przesłuchana w szpitalu, gdzie przebywa pod opieką lekarzy. Jak poinformował PAP prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, "kobieta usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa dziecka w zamiarze ewentualnym". Śledczy zapowiedzieli złożenie wniosku o jej tymczasowe aresztowanie.

Amfetamina we krwi noworodka porzuconego w Łodzi – szokujące ustalenia lekarzy

Porzucona dziewczynka została przetransportowana do Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, gdzie lekarze z Kliniki Neonatologii natychmiast wdrożyli procedury ratunkowe. Dziecko było skrajnie wychłodzone – miało zaledwie 27 stopni Celsjusza. – Z każdym spadkiem temperatury ciała noworodka poniżej 36 stopni Celsjusza, jego szanse na przeżycie maleją o 28 procent – powiedziała PAP dr Anita Chudzik, kierownik kliniki.

W trakcie badań lekarze odkryli również, że we krwi dziewczynki znajdowała się amfetamina. Prokuratura prowadzi postępowanie mające ustalić, w jaki sposób narkotyk trafił do organizmu dziecka. Śledczy nie wykluczają, że do przeniknięcia substancji doszło przez łożysko jeszcze w trakcie ciąży.

Matka przyznała się do winy – dramatyczne kulisy porodu w pustostanie w Łodzi

Podczas przesłuchania kobieta złożyła obszerne wyjaśnienia. Przyznała się do zarzutu. Jak wynika z jej relacji, poród odbył się spontanicznie, w trakcie załatwiania potrzeby fizjologicznej w pustostanie, gdzie przebywała sama. Początkowo utrzymywała, że nie wiedziała o ciąży, jednak później przyznała, iż miała tego świadomość, ale bała się powiedzieć o tym partnerowi.

Zgodnie z informacjami prokuratury, kobieta ma dwoje innych dzieci. Ojcem całej trójki jest 44-letni mężczyzna, który również został zatrzymany. Został przesłuchany jako świadek, ale jak podkreślił prokurator Jasiak, "prokuratura w najbliższych godzinach zdecyduje o tym, czy i jakie usłyszy zarzuty".

Śledczy dokładnie analizują zeznania ojca dziecka i ich zgodność z zebranym materiałem dowodowym. Szczególnie istotne mają być zapisy monitoringu z okolic pustostanu. – Musimy sprawdzić, gdzie dokładnie odbył się poród i czy rzeczywiście kobieta przebywała tam sama – zaznaczył prokurator.

Dalsze losy noworodka porzuconego w Łodzi

Dalszy los trójki dzieci – w tym noworodka – zostanie rozstrzygnięty przez sąd rodzinny. Prokuratura już zapowiedziała aktywny udział w postępowaniu dotyczącym ograniczenia lub pozbawienia władzy rodzicielskiej oraz ewentualnego umieszczenia dzieci w pieczy zastępczej.

– Nastąpi to przy aktywnym działaniu prokuratury, która będzie uczestniczyła w postępowaniu dotyczącym władzy rodzicielskiej i ewentualnym umieszczeniu dzieci w pieczy zastępczej – powiedział prokurator Jasiak.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET