Autobus zaczął się palić podczas jazdy. "Doszczętnie spłonął"
Autobus komunikacji miejskiej zapalił się w Markach pod Warszawą. Pojazd doszczętnie spłonął. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
Strażacy otrzymali zgłoszenie o płonącym autobusie po godzinie 17 w poniedziałek. Pojazd komunikacji miejskiej marki Stalko zapalił się w Markach, kiedy jechał al. Marszałka Józefa Piłsudskiego w kierunku Radzymina. Bus miał oznakowanie Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.
Autobus spłonął w Markach. Nikt nie ucierpiał
Do zdarzenia doszło na drodze wojewódzkiej nr 629, a kierowca zatrzymał się na wysokości ulicy Legionowej. Zdążył opuścić autobus jeszcze przed przyjazdem strażaków. Poza mężczyzną w pojeździe nikogo nie było, ponieważ był to przejazd techniczny.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Warszawy" na Facebooku
- W akcji gaszenia ognia uczestniczył jeden zastęp Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Wołomina i jeden Ochotniczej Straży Pożarnej z Marek. Autobus doszczętnie spłonął. Na szczęście nikt nie ucierpiał - przekazał "Gazecie Wyborczej" młodszy kapitan Jan Sobków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wołominie.
Ruch na drodze 629 w stronę Radzymina był zablokowany. Akcja gaśnicza trwała do godziny 18.
Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"/KP PSP w Wołominie
- Z auta została miazga. W tragicznym wypadku zginął wiceprezes klubu sportowego
- Zaginęła 24-letnia Klaudia. Studentkę zarejestrowała kamera. "Coś musiało się wydarzyć"
- Trzaskowski tłumaczy się ze śnieżycy. "Umordowany wracam do domu, a w radiu słyszę..."