`

Mały dzik mógł zamarznąć na śmierć. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili

2 min. czytania
08.01.2024 14:33
Obserwuj nas na Google

Strażnicy miejscy z Poznania zostali wezwani do nietypowej interwencji. Malutki dzik, najprawdopodobniej porzucony przez lochę, został pozostawiony na pastwę losu na mrozie. Warchlaka uratowała kobieta.

Warchlak
fot. Facebook/Straż Miejska Poznań

W sobotę 6 stycznia strażnicy miejscy z Poznania zostali wezwani do pomocy dzikiemu zwierzęciu. "Po przyjechaniu na miejsce osoba zgłaszająca przekazała funkcjonariuszom bardzo młodego, wyziębionego warchlaczka" - napisali funkcjonariusze w mediach społecznościowych.

Pomocy młodemu dzikowi udzielała przypadkowa kobieta, która go znalazła i ogrzewała kołdrą do czasu przyjazdu służb. Strażnicy miejscy zaopiekowali się warchlakiem i do czasu przyjazdu ratownika weterynaryjnego ogrzewali go w radiowozie.

Redakcja poleca

Porzucony warchlak mógł zamarznąć w Poznaniu. Zwierzę uratowała kobieta

W ostatnich dniach na zewnątrz jest bardzo mroźnie. W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura w Poznaniu spadła do -12 stopni Celsjusza. Takie warunki stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Poznania" na Facebooku 

Widząc osobę, która może znajdować się w kryzysie bezdomności - warto zgłosić taką sytuację pod numer alarmowy 112. Podobne działania możemy podjąć w przypadku zwierząt, które mogą wymagać pomocy. W tym przypadku możemy zgłosić problem również do straży miejskiej pod numerem alarmowym 986.

W miniony weekend wolontariusze uratowali w Poznaniu kota, który był przywiązany łańcuchem do płotu, a na zewnątrz panowały ujemne temperatury.

Źródło: Radio ZET/SM Poznań

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET