Problem z gryzoniami w Polsce. Ekspert: „Będzie coraz więcej”
Gryzoni jest więcej i będzie ich coraz więcej – mówi prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz z Katedry Ochrony Roślin Instytutu Ogrodnictwa SGGW. I wyjaśnia, jak bezpiecznie stosować środki biobójcze.
Bezpieczna trutka na szczury
6 listopada 2024 roku Polskę obiegła tragiczna informacja: w Nowym Tomyślu zmarła trzyletnia dziewczynka, która zatruła się trutką na szczury. Dwa dni później podobna tragedia wydarzyła się w Tomaszowie Lubelskim. Skąd takie sytuacje? Czy gryzoni jest w tym roku więcej? A może zmieniły się środki ochrony roślin lub produkty biobójcze? Zapytaliśmy prof. dr. hab. Stanisława Ignatowicza z Katedry Ochrony Roślin Instytutu Ogrodnictwa SGGW.
– To nie była trutka na szczury czy myszy – podkreśla prof. Stanisław Ignatowicz z SGGW. – To był środek owadobójczy. Fosforowodór stosowany jest do gazowania owadów w obiektach zamkniętych, głównie w silosach ze zbożem. Rozłożony pod styropianem zadziałał tak jak w komorze gazowej – wyjaśnia ekspert. Specjalista podkreśla, że środkiem właściwym do tępienia gryzoni są przynęty zawierające antykoagulanty. – To substancje aktywne, które powodują u gryzoni zanik krzepnięcia krwi. Najmniejszy uraz kończy się ich śmiercią – wyjaśnia prof. Ignatowicz.
Ekspert tłumaczy, że gryzoni z roku na rok jest coraz więcej i będzie coraz więcej. – Dawniej zimą były mrozy po -20 stopni i gryzonie się w tym czasie nie rozmnażały. Teraz zimy mamy łagodne i gryzonie rozmnażają się też w okresie zimowym. Doszły nam dodatkowe pokolenia, które wchodzą do domów – zauważa prof. Ignatowicz.
Ekspert tłumaczy, że są trzy okresy naporu gryzoni z zewnątrz. – Tuż po żniwach, gdy zabrakło jedzenia w polu. Po pierwszych przymrozkach, czyli teraz. I w trakcie silnych mrozów: styczeń-luty. Niektórzy bardzo cierpią z tego powodu – zauważa prof. Ignatowicz.
Jak bezpiecznie stosować środki gryzoniobójcze? – Przed każdym zabiegiem zwalczania szkodników musimy przeczytać etykietę wybranego środka i postępować dokładnie tak, jak tam jest napisane. To jest akt prawny zatwierdzony przez organ państwowy. Po zatwierdzeniu etykiety producent nie może nawet dostawić brakującego przecinka – zaznacza ekspert.
A co z ptakami i powszechnym w ostatnim czasie problemem zatruć trutkami na szczury? – Jeśli ktoś kupił trutkę zawierającą antykoagulanty, to musi przeczytać etykietę i stosować ją dokładnie tak, jak jest tam napisane. A napisane jest, że antykoagulanty wykładamy w trwałych i mocnych karmnikach deratyzacyjnych (nie na tackach!), które są zamykane na rzadki rodzaj klucza. Karmnik jest mocowany bocznie do fundamentu budynku albo do płyty chodnikowej. Ptaki tam się nie dostaną i nie pobiorą trutki – zapewnia prof. Stanisław Ignatowicz.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET