"Próbują zdobyć pieniądze". MSWiA ostrzega przed oszustwami "na pożar"
Płonie Biebrzański Park Narodowy, obszar pożaru nadal się nie zmienia. - Ogień do tej pory objął 450 hektarów i na chwilę obecną nie rozprzestrzenia się - poinformował rzecznik prasowy MSWiA Jacek Dobrzyński. Jednocześnie ostrzegł przed nową metodą oszustwa, którą wykorzystują przestępcy w związku z pożarem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polega oszustwo, przed którym przestrzegał we wtorek rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński
- Jaka jest obecna sytuacja pożarowa na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego
Oszuści wykorzystują pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. MSWiA ostrzega
Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, podczas wtorkowej konferencji dotyczącej sytuacji w Biebrzańskim Parku Narodowym, przekazał "bardzo ważną i niepokojącą" informację, która do niego dotarła. Odniósł się do doniesień o oszustach, którzy chcą zarobić na pożarze. Jednocześnie podkreślił, że osobiście zawiadomił w tej sprawie Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.
- Okazało się, że niektóre osoby, cwaniaki, oszuści, próbują zdobyć na pożarze pieniądze, ogłaszając zbiórki pieniędzy na rzecz pożaru. Proszę państwa, nie dajmy się oszukać, osobiście powiadomiłem Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Policjanci już zajmują się tą sprawą. Nie dajmy się oszukać. Policjanci zapewniają, że zrobią wszystko, żeby sprawcy tych fałszywych zbiórek, ci oszuści zostali szybko zlokalizowani i zatrzymani - poinformował Jacek Dobrzyński.
Płonie Biebrzański Park Narodowy. W ogniu 450 hektarów
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym wciąż jest gaszony. Ogień pojawił się w niedzielę (20 kwietnia) po południu na styku powiatów: augustowskiego i monieckiego (woj. podlaskie). W nocy z poniedziałku na wtorek nie zmieniła się powierzchnia, którą zajmuje ogień. - Akcja potrwa z pewnością jeszcze kilka dni. Przed nami bardzo dużo pracy - mówił Radiu ZET Karol Kierzkowski z Państwowej Straży Pożarnej. - Wszyscy liczą teraz na pogodę - opady deszczu to najlepsze co może nas spotkać - dodaje.
"W działaniach bierze udział około 300 strażaków, 100 żołnierzy z 1. Podlaskiej Brygady Terytorialnej oraz 60 pracowników Biebrzańskiego Parku Narodowego. Akcję wspiera 5 śmigłowców Lasów Państwowych, które do tej pory wykonały łącznie 250 lotów, zrzucając 125 tysięcy litrów wody, oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk. Tylko w poniedziałek Black Hawk wykonał 73 loty gaśnicze, zrzucając łącznie 219 tysięcy litrów wody na teren pożaru" - przekazała Państwowa Straż Pożarna we wtorkowym komunikacie.
Na ten moment nie jest jasne, co było przyczyną pożaru. Sprawę będą badać biegli po tym, jak zakończą się działania gaśnicze. Obecny w poniedziałek na odprawie służb w Grzędach w Biebrzańskim Parku Narodowym premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd podczas wtorkowego posiedzenia będzie omawiał sprawę kar za podpalenia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET