Przerwane wały 35 km od naszej granicy. Czy sytuacja zagraża Polsce?
Polskie służby przygotowują symulację po przerwaniu wałów w czeskiej Ostrawie. Obecnie nie wiadomo, w jakim stopniu ta sytuacja może zagrozić Polsce, ale zdaniem prezeski Wód Polskich nie powinno to spowodować dużych zniszczeń i poważnych problemów.
Pęknięte wały w Ostrawie
Trudna sytuacja w czeskiej Ostrawie tuż przy granicy z Polską. W poniedziałek (16.09) media poinformowały o pęknięciu tamy rzecznej u zbiegu Odry i Opawy. Okazało się, że doszło do przerwania wałów na długości około 50 metrów. Sytuacja na miejscu jest bardzo poważna. W ewakuację okolicznych mieszkańców okręgu Přívoz zaangażowano helikopter ratowniczy. Strażacy we współpracy z pirotechnikami próbują uszczelnić uszkodzoną konstrukcję przez zrzuty dużych worków z piaskiem.
Media podają, że istnieje możliwość ewakuacji kolejnych regionów: Nová Ves, Mariánské Hory oraz Přívoz. Polskie służby na bieżąco monitorują sytuację hydrologiczną w Czechach. Podczas spotkania sztabu kryzysowego we Wrocławiu z udziałem premiera Donalda Tuska poruszono kwestię zagrożenia spowodowanego przerwaniem wału w Ostrawie.
Polska monitoruje sytuację w czeskiej Ostrawie
- Symulacja w tej chwili jeszcze nie jest dostępna. Wiemy, że pękł boczny wał prawy i woda będzie wchodziła w międzywale. To jest lepsza sytuacja, niż gdyby wał przerwał się z drugiej strony. Pracujemy nad symulacją. Kontaktujemy się z czeskimi służbami - powiedziała podczas posiedzenia sztabu kryzysowego dr Joanna Kopczyńska, prezeska PGW Wody Polskie.
- Przerwanie wału prawego w Czechach nie powinno spowodować aż takich zniszczeń, czy takiego problemu, ale musimy to zmodelować - dodała Kopczyńska. Donald Tusk zaznaczył, że będzie w tej sprawie rozmawiał z premierem Czech oraz oczekuje na wstępne symulacje.
Źródło: Radio ZET/Události Ostrava
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET