`

Siedziba-widmo i „szeroka oferta ubezpieczeniowa”. Tajemnice stowarzyszenia TV Republika

5 min. czytania
26.05.2026 06:02
Obserwuj nas na Google

Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki zarejestrowano w pomieszczeniach należących do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Chełmie. Nie wiedzą o tym nic władze Ośrodka, miasta, ani klubu, który miał tam siedzibę. Odpowiedź trudno znaleźć nawet Tomaszowi Sakiewiczowi. Prezes Republiki wyjaśnia, dlaczego stowarzyszenie będzie zajmowało się sprzedażą ubezpieczeń.

 Tomasz Sakiewicz jest prezesm Telewizji Republika
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne cele Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki.
  • Czy Tomasz Sakiewicz planuje polityczną karierę.
  • Dlaczego siedziba Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki budzi kontrowersje.

„Stowarzyszenie wspierające niezależne media, Telewizję Republika oraz wolność słowa w Polsce” - tak na stronie internetowej określa się Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki. Zarejestrowano je niespełna dwa tygodnie temu. Na liście założycieli są prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz, główne twarze stacji - Michał Rachoń i Miłosz Kłeczek, a także Jarosław Olechowski czy Katarzyna Gójska.

Oficjalnie głównymi celami stowarzyszenia mają być: promowanie niezależności mediów, pomoc dziennikarzom czy animowanie debaty publicznej. Jednak ze statutu wynika, że główne cele będą zgoła inne. Wątpliwości budzi też adres, jaki podają władze stowarzyszenia. RadioZET.pl zapytało o to prezesa stacji Tomasza Sakiewicza.

Stowarzyszenie Republiki w pokojach gościnnych MOSiR. Umowy brak

Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki zarejestrowano 13 maja. Jako jego siedzibę wskazano Chełm. Władze Republiki mają dobre relacje z prezydentem tego miasta, związanym z PiS Jakubem Banaszkiem. Właśnie tutaj, już dwukrotnie stacja organizowała swoją imprezę sylwestrową. Dotował ją marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski, który nie szczędzi publicznych pieniędzy na przedsięwzięcia stacji. Do organizacji Sylwestra z miejskiego budżetu dołożył też Banaszek.

Jako adres stowarzyszenia wskazano ul. I Pułku Szwoleżerów 15a. Jest dość zaskakujący. W tym miejscu przez lata funkcjonował stadion piłkarski z całym zapleczem szatniowo-magazynowym. Jednak obiekt zrównano z ziemią. Teraz kosztem 100 mln zł powstaje tu nowy obiekt dla piłkarzy III-ligowej Chełmianki Chełm. Po sąsiedzku mieszczą się natomiast Pokoje Gościnne „Stadion”, którymi zarządza Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Próbowaliśmy ustalić, dlaczego stowarzyszenie podało taki adres i czy podpisało umowę najmu pomieszczeń w obiektach MOSiR. Jednak ani w mieście, ani w MOSiR-ze, ani w klubie nikt nie był w stanie na to pytanie udzielić odpowiedzi.

Dyrekcja MOSiR w poniedziałek była nieuchwytna. W sekretariacie poproszono nas o przesłanie pytań mailem. Natomiast lokalny portal Super Tydzień Chełmski otrzymał notatkę służbową, podpisaną przez Sławomira Zawiślaka, zastępcę dyrektora MOSiR. Z dokumentu wynika, że pomieszczania pod tym adresem wynajmują m.in. kluby i związki sportowe, firma budowlana czy Stowarzyszenie Przyjaciół Harcerstwa. „Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki nie ubiegało się o wynajem powierzchni biurowej ani wynajem pokoi gościnnych. Nie prowadzimy współpracy z tym podmiotem” - zapewnia jednoznacznie Zawiślak.

Redakcja poleca

W mieście i klubie nic nie wiedzą. Sakiewicz: „tak wygląda normalny bieg”

Również władze miasta przekonują, że żadnej współpracy z Republiką nie podejmowały. „Miasto Chełm ani żadna z jednostek organizacyjnych podległych miastu nie zawierały ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Republiki umów najmu, użyczenia ani żadnej innej formy przekazania pomieszczeń na potrzeby prowadzenia działalności przez wskazane stowarzyszenie” - informuje portal RadioZET.pl Kacper Jasyk z Urzędu Miasta Chełm.

Ostatni trop prowadzi do klubu sportowego Chełmianka, którego prezeską jest Kamila Grzywaczewska, radna wojewódzka PiS. Ona także tłumaczy, że ze Stowarzyszeniem nie zawierała żadnych umów. - To nie jest pytanie do mnie. Nasza siedziba jest obecnie przy ul. Granicznej. Nie wiem nic o działalności tego stowarzyszenia - mówi RadioZET.pl Grzywaczewska.

Pytanie zadaliśmy więc Tomaszowi Sakiewiczowi. Prezes i redaktor naczelny Republiki, który zasiada we władzach stowarzyszenia, też był w stanie na nie odpowiedzieć. - Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego taki adres jest podany. Ostatnio byłem trochę zajęty, miałem wiele innych rzeczy na głowie, ale wiem, że prawnicy się tym zajmowali - odpowiada Sakiewicz.

Dodaje, że postara się ustalić skąd taki adres. Później wysyła SMS: „Umowa jest procedowana, w przypadku stowarzyszeń tak wygląda normalny bieg”. Dopytujemy prezesa Republiki, z kim toczą się rozmowy, bo ani miasto, ani MOSiR nic na ten temat nie wiedzą. Odpowiedzi już nie otrzymujemy.

Redakcja poleca

Prezes TV Republika: „Chcemy zaoferować bardzo dobry produkt”

Pytania o siedzibę nie są jedynymi, jakie pojawiają się wokół stowarzyszenia Sakiewicza. Media informowały, że głównymi celami stowarzyszenia mają być: promowanie niezależności mediów, pomoc dziennikarzom, działania na rzecz dziedzictwa kulturowego, kształcenie i promocja liderów czy animowanie debaty publicznej.

Z lektury statutu stowarzyszenia wynika jednak co innego. Wśród głównych celów, na czterech pierwszych miejscach umieszczono:

  • „Informowanie społeczeństwa o korzyściach wynikających z ubezpieczeń oraz o prawach i obowiązkach osób korzystających z ubezpieczeń”
  • „Opiniowanie rynku ubezpieczeń”
  • „Tworzenie możliwości polubownego i pojednawczego rozstrzygania sporów pomiędzy ubezpieczonymi i ubezpieczycielami”
  • „Zapewnienie ochrony ubezpieczeniowej w ramach umów ubezpieczeń grupowych dla członków Stowarzyszenia (…)”

Stowarzyszenie ma występować w charakterze ubezpieczającego. - To są ważne sprawy dla naszych widzów. Chcemy im zaoferować bardzo dobry produkt, możliwość funkcjonowania w systemach ubezpieczeń. Będziemy rozwijali tę działalność. Niewykluczone, że będziemy zajmowali się też działalnością reklamową, co wynika z tego bojkotu reklamowego, którego doświadczyliśmy w przeszłości - dodaje Sakiewicz.

O to, by zapisywać się do stowarzyszenia, na antenie TV Republika apelował szef wydawców telewizji Jarosław Olechowski. Tłumaczył, że organizacja ma wspierać pracowników stacji i ich rodziny w związku z presją, jakiej są poddawane „ze strony autorytarnej władzy reżimu Donalda Tuska”. I przyznał, że członkowie w przyszłości mogą dostawać różne „bardzo atrakcyjne oferty” od partnerów handlowych Republiki. Wśród nich mogą być także produkty i usługi ubezpieczeniowe, w tym grupowe, ale też mogą to być karty paliwowe. Według Olechowskiego deklaracje członkowskie tylko w ciągu pierwszej doby wypełniło pięć tysięcy osób.

Sakiewicz buduje imperium. Teraz czas na partię?

Wszystko wskazuje na to, że Tomasz Sakiewicz i jego współpracownicy budują kolejną odnogę medialno-biznesowo-politycznego imperium. Oprócz stacji telewizyjnej, prasy czy klubów „Gazety Polskiej” działają też fundacja czy platforma zakupowa. Sakiewicza w działalności hojnie wspierają m.in. politycy PiS. Wśród nich są m.in. marszałkowskie województw lubelskiego, podkarpackiego czy małopolskiego, gdzie rządzi partia Jarosława Kaczyńskiego.

Część polityków PiS zauważa, że kolejnym krokiem Sakiewicza może być założenie partii politycznej. „Stowarzyszenie Przyjaciół RepublikaTV z siedzibą w Chełmie zarejestrowane. Maja tv, radio, gazetę, fundacje i kluby. Kolejnym krokiem założenie partii? Miałoby to sens. Czas pokaże.” - napisała na platformie X Beata Mazurek, była posłanka i europosłanka PiS.

Tomasz Sakiewicz przekonuje, że takich planów nie ma, choć od lat różne osoby to sugerują. - Od dwudziestu lat słyszę takie bzdury. Jakbym miał taki zamiar to już dawno bym tę partię założył. Dlaczego Beata Mazurek o tym pisze? Nie wiem, ale myślę, że niektórzy ludzie po zakończeniu kariery politycznej powinni się zająć czymś spokojniejszym, zamiast komentowaniem - podsumowuje Sakiewicz.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET