`

Groźny pedofil "Cyklop" wrócił do Siemianowic Śląskich. Mieszkańcy są przerażeni

2 min. czytania
15.06.2023 09:48
Obserwuj nas na Google

Marcin J. o pseudonimie Cyklop wyszedł na wolność po spędzeniu blisko 20 lat w więzieniu za gwałty na dzieciach. Mężczyzna wrócił do Siemianowic Śląskich, swojego rodzinnego miasta. Jak podaje "Fakt", na mieszkańców padł blady strach. W mediach społecznościowych powstała specjalna grupa "UWAGA pedofil!". Policja ostrzega, że samozwańczym śledczym mogą grozić konsekwencje.

Marcin J.
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Skazany za pedofilię Marcin J. powrócił do Siemianowic Śląskich na początku czerwca. Mężczyzna trafił za kratki w 2004 roku. Zwyrodnialec dokonał brutalnego gwałtu na 11-letniej Marzence i zmusił do stosunku oralnego jej kuzyna, 11-letniego Darka. Do przestępstwa doszło w Katowicach Nikiszowcu. "Cyklopa" schwytano w Nowym Tomyślu w województwie wielkopolskim w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2004 roku.

"Przeprowadzone w trakcie śledztwa badania kodu DNA wykazały, że Marcin J. zgwałcił także piątkę innych dzieci w Tychach, Będzinie, Piekarach Śląskich, Nakle i Suchej Beskidzkiej" – przypomina "Gazeta Wyborcza". Pedofil był wcześniej karany za włamania i kradzieże samochodów.

Siemianowice Śląskie. Groźny pedofil "Cyklop" wrócił do miasta

Mieszkańcy Siemianowic Śląskich nie kryją strachu w związku z pojawieniem się Marcina J. – Byłem w szoku, gdy go zobaczyłem. Widziałem go na rowerze. Bić się chciał. Poznał mnie, byłem jego sąsiadem – mówi "Faktowi" jeden z mieszkańców. "Cyklop" miał być widziany w parku w pobliżu matek z dziećmi. "Krążą też pogłoski, że Marcin J. został kilka razy pobity" – pisze katowicka "GW". Straż Pożarna potwierdza, że doszło do pożaru przyczepy kempingowej na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych, w której mężczyzna miał nocować. – Przyczyną pożaru było podpalenie. Nie było żadnych osób poszkodowanych – powiedział młodszy kapitan Sebastian Karpiński.

W mediach społecznościowych powstała specjalna grupa "UWAGA pedofil!". Internauci publikują tam zdjęcia Marcina J. i lokalizację miejsc, w których był widziany. "To nieprawda, że niczego nie można zrobić z pedofilem, który odbył karę. Jest ośrodek w Gostyninie, gdzie są sami tacy, którzy odbyli karę, ale nadal stanowią zagrożenie dla społeczeństwa. Pedofila nie można zresocjalizować, a jedynie izolować. Trynkiewicz też już odbył karę, a jest nadal izolowany. Kompletny paraliż służb państwowych. [...] Jak się wydarzy tragedia to wtedy okazuje się, że dużo można było zrobić, żeby jej zapobiec" – napisał pan Zdzisław.

Redakcja poleca

Policja ostrzega

Policja w Siemianowicach Śląskich informuje, że do tej pory nie odnotowano poważniejszych zgłoszeń o próbach napaści pedofilskich w mieście. – Wpłynęła jedynie prośba od z jednej z siemianowickich szkół o wzmożenie patroli pod kątem osób, które mogą się kręcić pod szkołami – powiedział młodszy aspirant Mariusz Farat z Komendy Miejskiej Policji. Jednocześnie przestrzegł, że osobom, które samozwańczo upubliczniają wizerunek i dane osobowe człowieka, który już odbył swoją karę, mogą grozić prawne konsekwencje. – Jeśli widzimy, że jakakolwiek podejrzana osoba kręci się przy placu zabaw, szkole czy przedszkolu, najlepiej prewencyjnie zadzwonić pod numer 112. Podjedzie patrol i wylegitymuje ją – wyjaśnił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Fakt/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET