`

Skandal pod Poznaniem. Urzędniczka złapana na gorącym uczynku. Wynosiła wina z Biedronki

2 min. czytania
12.01.2024 14:02
Obserwuj nas na Google

Zastępczyni wójta gminy Tarnowo Podgórne pod Poznaniem została przyłapana na kradzieży butelek z winem w markecie Biedronka - ustaliła "Gazeta Wyborcza". Kobieta zrobiła zakupy i opłaciła je w kasie samoobsługowej, ale pominęła trzy butelki wina. Została zatrzymana przez ochronę, a na miejsce wezwano policję. - Wskutek totalnego zakręcenia zapomniałam o trzech butelkach na dnie (kartonu - przyp. red.) - opisała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Ewa Noszczyńska-Szkurat.

Biedronka
fot. Tadeusz Wypych/REPORTER, Pawel Wodzynski/East News

Wszystko wydarzyło się w piątek 5 stycznia w Biedronce w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem. Ochroniarz złapał zastępczyni wójta gminy Tarnowo Podgórne na kradzieży wina. "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że urzędniczka zrobiła zakupy w markecie i opłaciła je w kasie samoobsługowej, ale pominęła trzy butelki z winem. Na miejsce wezwano policję.

- Ochroniarz złapał na gorącym uczynku kobietę wynosząca butelki wina. Jednocześnie sklep poinformował, że ta osoba mogła dokonać wcześniej co najmniej sześciu podobnych kradzeży - powiedział w rozmowie z "GW" mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Redakcja poleca

Zastępczyni wójta ukradła wina z Biedronki. Tłumaczy się "totalnym zakręceniem"

- Rzeczywiście coś takiego miało miejsce. Robiłam spore zakupy, jedno wino miałam w koszyku, trzy położyłam na dnie kartonu. W kasie przeleciałam zakupy z koszyka, część skasowanych wrzuciłam do tego kartonu. Wskutek totalnego zakręcenia zapomniałam o trzech butelkach na dnie - opisała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Ewa Noszczyńska-Szkurat.

Wicewójtowa powiedziała, że nie chce się tłumaczyć, ponieważ nie zrobiła tego celowo. - Stać przecież mnie na cztery wina - dodała. Policjanci z Tarnowa Podgórnego przekazali sprawę do komendy w Poznaniu, ponieważ nie chcą narażać się na zarzut, że w sprawie zastępczyni wójta mogą nie być bezstronni.

Wstępnie ustalono, że łączna wartość skradzionych towarów nie przekracza 800 złotych. Sprawa będzie najprawdopodobniej potraktowana jako wykroczenie.

Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET