Skażona woda w gminie na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy: Wójt nie radzi sobie z tą sytuacją
- We wrześniu w naszej gminie doszło do skażenia wody. Niestety wójt nie radzi sobie z tą trudną sytuacją, a mieszkańcy nie są na bieżąco informowani o stanie wody - poinformował przez Czerwony Telefon Radia ZET jeden z mieszkańców gminy Siekierczyn (woj. dolnośląskie). Władze twierdzą jednak, że podjęto "szereg kroków mających na celu szybkie i skuteczne rozwiązanie problemów".
Skażona woda w gminie Siekierczyn. Wydano pilny komunikat
26 września na profilu Gminy Siekierczyn pojawił się ważny komunikat dla mieszkańców: "Uwaga. Zakaz spożywania wody z wodociągów w gminie Siekierczyn". Jak poinformowano, wydano go na podstawie komunikatu Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Lubaniu z dnia 26 września w związku z wystąpieniem w wodzie zanieczyszczeń mikrobiologicznych. Nie mogła być ona spożywana oraz używana do przygotowania posiłków, mycia, owoców, warzyw, naczyń, a ponadto nie nadawała się do kąpieli, mycia zębów, przemywania otwartych zranień. Gmina rozpoczęła również dystrybucję wody butelkowanej dla osób starszych. Warto jednak podkreślić, że już 21 września - jak wynika z komunikatu sanepidu - woda wodociągowa w gminie Siekierczyn była "zdatna do spożycia po przegotowaniu". Zdanie to podkreślono na czerwono.
Po opublikowaniu komunikatu mieszkańcy gminy nie kryli oburzenia; według niektórych zawiodła komunikacja i do wielu osób informacja o zanieczyszczeniu wody mogła nie dotrzeć. - Niestety wójt gminy nie radzi sobie z tą trudną sytuacją, a mieszkańcy nie są na bieżąco informowani o stanie wody. Sanepid publikuje codzienne komunikaty, jednak na oficjalnej stronie gminy ostatnia informacja pochodzi z 30 września. Nie zostały podane przyczyny skażenia, co budzi nasze zaniepokojenie - poinformował przez Czerwony Telefon Radia ZET jeden z mieszkańców gminy Siekierczyn. - Mija już 14 dni, a woda nadal jest tylko warunkowo zdatna do spożycia po przegotowaniu. Obawiamy się, że wiele osób żyje w nieświadomości, że woda jest skażona.
Mieszkańcy czują się zagubieni
- Pragnę również zaznaczyć, że powódź praktycznie nas nie dotknęła, a mieszkańcy czują się zagubieni i nie wiedzą, jakie kroki podjąć w tej sytuacji. Dodatkowo, wiele osób nie ufa powiatowemu sanepidowi w Lubaniu - przekazał nam jeden z mieszkańców gminy, który pragnął zachować anonimowość. Podobnych głosów było znacznie więcej, o czym świadczą komentarze internautów w mediach społecznościowych. "Moja babcia - mieszkanka gminy - z pewnością odczyta ten komunikat na Facebooku" - napisał ironicznie pan Przemysław. "Wystąpienie w wodzie zanieczyszczeń mikrobiologicznych nic nikomu nie mówi i nie rozwija się z dnia na dzień, pytanie: co się takiego rozwinęło w wodzie? Ale chyba gmina się tym nie pochwali..." - dodała pani Maria.
Zarówno o to, jak i sposób komunikacji z mieszkańcami oraz podjęte przez władze kroki mające na celu poradzenie sobie z kłopotliwą sytuacją, zapytaliśmy przedstawicieli gminy Siekierczyn. Na razie czekamy na odpowiedź - choć stanowisko w tej sprawie pojawiło się już na oficjalnym profilu w mediach społecznościowych i na stronie internetowej. Jak wynika z przekazywanych informacji, o problematycznej sytuacji mieszkańcy zostali poinformowani przez gminę poprzez:
- stronę internetową Urzędu Gminy Siekierczyn, Biuletyn Informacji Publicznej oraz profil na Facebooku,
- przekazanie informacji sołtysom, radnym i jednostkom organizacyjnym,
- megafony Ochotniczych Straży Pożarnych w Siekierczynie i Rudzicy,
- ogłoszenia wywieszone na tablicach ogłoszeń.
"Urząd Gminy Siekierczyn przystąpił niezwłocznie po otrzymaniu komunikatu z sanepidu do dezynfekcji i sanityzacji stacji uzdatniania wody oraz sieci wodociągowej celem przywrócenia właściwych parametrów fizyko-chemicznych wody" - poinformował pod koniec września wójt gminy Dariusz Furdykoń. Skażenie wody zostało wykryte przez sanepid przy badaniu wody zarządzonym w związku z ogłoszonym stanem klęski żywiołowej w powiecie lubańskim.
Gmina Siekierczyn zabrała głos w sprawie
W związku z oburzeniem wielu mieszkańców i chaosem komunikacyjnym, na profilu Gminy Siekierczyn w mediach społecznościowych w niedzielę pojawiło się obszerne oświadczenie. "Wójt gminy Siekierczyn od samego początku zaistniałej sytuacji osobiście nadzoruje wszelkie prace, zarówno w terenie, jak i w urzędzie. Dowody na tę aktywność można znaleźć w dokumentacji urzędowej oraz potwierdzeniach obecności wójta na poszczególnych spotkaniach i inspekcjach. Nasza gmina zdaje sobie sprawę z problemów dotyczących jakości wody i podjęła szereg kroków mających na celu ich szybkie i skuteczne rozwiązanie" - czytamy w poście sprzed kilku dni. W tym celu przeprowadzono dezynfekcję całego układu wodociągowego, dostarczana była również woda pitna dla mieszkańców. Mimo to nadal nie poinformowano o to, jakie konkretnie zanieczyszczenie doprowadziło do skażenia wody. "Niestety takiej informacji nie podał sanepid, stąd nie możemy odpowiedzieć. Stwierdzamy tylko fakty i nie odpowiadamy za teorie spiskowe innych portali" - przekazali przedstawiciele gminy.
Portal RadioZET.pl zapytał o to Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Lubaniu. Poprosiliśmy również o wyjaśnienie, w jaki sposób i jak szybko poinformowano o zagrożeniu mieszkańców oraz władze gminy, a także jakie konsekwencje zdrowotne mogą grozić osobom, które miały kontakt ze skażoną wodą. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Zgodnie z najnowszym komunikatem sanepidu w sprawie jakości wody do spożycia pochodzącej z wodociągów sieciowych na terenie powiatu lubańskiego na dzień 3 października godz. 9:45 woda wodociągowa w gminie Siekierczyn jest zdatna do spożycia po przegotowaniu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET