`

Spięcia w koalicji dot. odwołania Hennig-Kloski. „Dobry piesek”, „karma wraca”

2 min. czytania
20.04.2026 17:22
Obserwuj nas na Google

Już niebawem głosowanie nad wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski. Szefowa resortu klimatu liczy, że koalicji uda się obronić jej pozycję, ale nawet w dawnym obozie Polski 2050 dochodzi do potężnych tarć w dyskusji nad jej odwołaniem.

Paulina Hennig-Kloska
fot. PAP/Leszek Szymański

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego złożono wniosek o wotum nieufności wobec Hennig-Kloski.
  • Które ugrupowania poparły wniosek o odwołanie ministry klimatu.
  • Jakie napięcia pojawiły się w koalicji wokół Hennig-Kloski.

Czarne chmury nad głową Pauliny Hennig-Kloski

W miniony piątek do marszałka Sejmu trafił wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa informował, że pod dokumentem podpisała się „znakomita większość” posłów Konfederacji, liczni posłowie PiS, a także posłowie innych ugrupowań i posłowie niezrzeszeni. Jak dodał, łącznie pod wnioskiem podpisało się blisko 100 posłów.

Może się zresztą okazać, że za jej odwołaniem będą głosować również jej niedawni koledzy z Trzeciej Drogi, co ujawnił w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET Przemysław Wipler. - Zadzwonił do mnie jeden z posłów PSL i powiedział, że co najmniej sześć, siedem głosów z naszego klubu będzie za odwołaniem tej baby, cytuję - mówił polityk Konfederacji.

Spięcie w koalicji, Hołownia odpowiada Leo

Nerwowo wokół Hennig-Kloski jest także wśród były już członków Polski 2050. W radiowej „Trójce” Aleksandra Leo stwierdziła, że trzeba ukrócić próby wyłamania się z koalicji. - Mam takie poczucie, że Polska 2050, mówiąc potocznie, teraz próbuje się odróżnić, trochę fika. Na koniec dnia z podkulonym ogonkiem jednak wszyscy albo większość zagłosuje przeciwko odwołaniu ministry Pauliny Hennig-Kloski - powiedziała.

Redakcja poleca

W mediach społecznościowych odpowiedział się Hołownia, który zapewnił, że nikt ich z koalicji nie wyrzuci. „Zaprosiliśmy minister Hennig-Kloskę, żeby przed głosowaniem porozmawiała z nami na klubie. Pewnie nie porozmawia, bo skoro koalicja zawisła na niej - wystrzeliła na orbitę geostacjonarną i wydaje jej się, że jest już zbyt ważna, by chodzić do Sejmu i tłumaczyć się posłom. Z «Czystego powietrza», podejrzanych historii w BOŚ, czy przedziwnego usunięcia szefa PAN, profesora biologii, z Rady Nadzorczej WFOŚ w Białymstoku” - pisał były marszałek Sejmu.

Zapewnił jednak, że on i jego ugrupowanie zagłosują odpowiedzialnie. Zwrócił się też bezpośrednio do Leo, powołując się na jej słowa pod adresem Polski 2050. „Oczami duszy widzę już ten dialog na sali, tuż po głosowaniu:

Posłanka Aleksandra Leo do mnie: «Dobry piesek».

Ja do posłanki Leo: «Olu, karma wraca»” - czytamy we wpisie Hołowni.

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET