`

Sprzeciw wobec decyzji Tuska. Protest w trakcie posiedzenia rządu

2 min. czytania
15.10.2024 17:51
Obserwuj nas na Google

We wtorek grupa aktywistów i aktywistek z Akcji Demokracji i Amnesty International pojawiła się w trakcie posiedzenia rządu na proteście przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. To efekt ogłoszenia przez premiera Donalda Tuska pomysłu dotyczącego czasowego zawieszenia prawa do azylu, co budzi sprzeciw tych organizacji.

Protest przeciwko planom Donalda Tuska
fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Protesty aktywistów przeciwko pomysłowi Tuska

Grupa ok. 20 osób z inicjatywy Akcja Demokracja i organizacji obrońców praw człowieka Amnesty International protestowała przeciwko ogłoszonemu w sobotę przez premiera Donalda Tuska czasowemu zawieszeniu prawa azylowego w Polsce. Był to pierwszy z pomysłów szefa rządu w ramach nowej polityki migracyjnej, którą zamierza wdrożyć.

- Wiele osób wierzyło, że łamanie praw człowieka lub przesłuchania to przeszłość, z którą nie będziemy musieli się już mierzyć. Niestety tak nie jest, skoro premier Donald Tusk zapowiedział możliwość czasowego zawieszenia prawa do azylu - tak na konferencji prasowej cel manifestacji określił Bogumił Kolmasiak z Akcji Demokracji.

Redakcja poleca

- Prawa człowieka są niezbywalne, nienegocjowalne i jesteśmy w stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwo, nie rezygnując z bezpieczników, bo kwestionowanie praw człowieka, rezygnacja z nich tylko pompuje prawicowych populistów. Demokraci nie powinni przyjmować retoryki skrajnej prawicy, bo ostatecznie tylko ona na tym skorzysta - dodał aktywista. Jak w trakcie konferencji wskazał analityk ds. prawnych Amnesty International Alexander Stachurski, prawo do azylu jest umocowane nie tylko w umowach międzynarodowych i Konwencji Genewskiej, ale także w art. 56 Konstytucji RP.

Burza po pomyśle Tuska, emocje wśród koalicjantów

W miniony weekend premier Donald Tusk zapowiedział spore zmiany w polityce migracyjnej. Szczegóły mają zostać ujawnione już niebawem, wiadomo już, że dojdzie do zmiany polityki azylowej. Pomysł czasowego zawieszenia prawa do azylu spotkał się z dość mieszanymi reakcjami. Negatywnie do tej propozycji w swoim komunikacie odniosła się Komisja Europejska, która przypomniała, że „państwa członkowskie mają zobowiązania międzynarodowe i unijne”.

Również u koalicjantów Donalda Tuska opinie były raczej chłodne. Szymon Hołownia, lider Polski 2050, stwierdził, że "kwestie, które poruszał premier, nie stanowią uzgodnień koalicyjnych”. Zapowiedział też, że jeśli zostanie przedstawiona ustawa dotycząca zmiany polityki azylowej, jego partia zaproponuje odpowiednie poprawki.

Z kolei europoseł Bartłomiej Sienkiewicz, w dość obrazowy sposób, bronił pomysłu premiera. - Jeśli mamy dziś ludzi przylatujących do Białorusi z Dubaju, następnie szkolonych przez wschodnie służby i wysyłanych na granice z Polską, to chyba to jest zagrożenie bezpieczeństwa. Musimy mieć dwa czołgi z Rosji w Białymstoku, by uznać, że to jest ten moment, że możemy zawiesić prawo azylowe? - pytał retorycznie polityk Koalicji Obywatelskiej.

Sam szef rządu, mimo krytyki swoich planów, nie zamierzał się z nich wycofywać. "Prawo do azylu jest w tej wojnie instrumentalnie wykorzystywane i nie ma nic wspólnego z prawami człowieka. Kontrola granic i bezpieczeństwo terytorialne Polski jest i będzie naszym priorytetem" - napisał Donald Tusk w serwisie X, tłumacząc decyzję o czasowym zawieszeniu wniosków azylowych.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET