`

Strażnicy miejscy w Krakowie odebrali zgłoszenie. Na miejscu przeżyli szok. "Ale numer!"

2 min. czytania
28.02.2024 12:26
Obserwuj nas na Google

Strażnicy miejscy z Krakowa odbierają wiele zgłoszeń, ale niektóre z nich bywają naprawdę zaskakujące. Tak było ostatnio, kiedy zostali zawiadomieni o nietypowym i niepokojącym odkryciu przy Rynku Kleparskim.

Kleparz
fot. Jakub Wlodek/Kuba Ociepa/Agencja Wyborcza.pl

Według informacji zgłaszającego pod budynkiem LOT-u w Krakowie przy Rynku Kleparskim miał znajdować się niebezpieczny wąż. O takim zgłoszeniu napisała straż miejska w swoich mediach społecznościowych.

Na miejsce od razu został wysłany patrol. Kiedy jednak strażnicy zbliżyli się do niebezpiecznego gada, odkryli, że nie było powodów do strachu. "Tym razem pośpiech okazał się zupełnie zbyteczny. «Kobra» nie tylko nie zmieniła swojego miejsca, ale nawet nie miała na to szans. Dlaczego? Bo okazała się gumową zabawką" - napisali w poście.

Redakcja poleca

Strażnicy miejscy w Krakowie odebrali zgłoszenie. Wąż okazał się gumową zabawką

To nie pierwszy taki incydent w Krakowie. Krakowskie służby były już wzywane do fałszywych lagunów i gumowych aligatorów. Wiadomość o rogaliku zawieszonym na drzewie, którego mieszkańcy wzięli za laguna, obiegła całą Polskę. Nie inaczej było z aligatorem na Białym Prądniku, który okazał się dmuchaną zabawką.

Pod postem straży miejskiej nie brakuje komentarzy internautów. "Można się śmiać z tych wezwań. Ale pomysłowość ludzi z przywożeniem pupili z wakacji nie zna granic. I może to być prawdziwy stwór", "Ale numer!", "Kim okazał się zgłaszający? Czekał na Was na miejscu?" - żartują krakowianie w internecie.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/facebook.com/strazmiejskakrakow

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET