Strzał w Sejmie. Rannego zabrała karetka pogotowia
Strzał w Sejmie. W niedzielę ranny został funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej. Mężczyznę zabrało pogotowie. - Podczas rutynowych czynności służbowych doszło do postrzału - poinformował dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka.
W Sejmie w niedzielę przed godz. 13 padł strzał - poinformował portal tvnwarszawa.pl. Na miejscu pojawiły się karetka pogotowia, która zabrała rannego mężczyznę oraz dwa radiowozy. - W karetce umieszczono rannego w nogę funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej. Odjechała na sygnale – poinformował reporter portalu Tomasz Zieliński. Policja nie chciała komentować sprawy. Według nieoficjalnych informacji tvnwarszawa.pl strażnik postrzelił się podczas czyszczenia broni.
Wypadek w Sejmie. "Doszło do postrzału"
Doniesienia te potwierdził dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka. - W odpowiedzi na liczne pytania przedstawicieli mediów, potwierdzamy, że w niedzielę 31 stycznia, podczas rutynowych czynności służbowych wykonywanych przez funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej, doszło do postrzału - powiedział PAP dyrektor Centrum Informacyjne Sejmu.
Jak dodał, wypadek miał miejsce w strefie zamkniętej, do której dostęp posiadają wyłącznie funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej, "w budynku niebędącym główną częścią kompleksu sejmowego". - Należy podkreślić, że w żadnej mierze nie było zagrożone bezpieczeństwo osób postronnych - zapewnił.
Grzegrzółka dodał, że aktualnie trwa ustalanie okoliczności zdarzenia. - Szczegóły sprawy bada dowództwo Straży Marszałkowskiej, a także Prokuratura i Policja, zgodnie z obowiązującymi przepisami - wskazał.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP/tvnwarszawa.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET