Oszustka dostała 50 zarzutów. Policja: „Kryptowalutowa ruletka”

2 min. czytania
04.09.2025 10:35
Obserwuj nas na Google

Policjanci z Garwolina zakończyli sprawę 32-letniej kobiety, która działała zarówno przez Internet, jak i poprzez osobiste wizyty w placówkach bankowych. Usłyszała 50 zarzutów. Wiadomo, jakich zabiegów się dopuszczała.

Zatrzymano oszustkę
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER (zdjęcie poglądowe)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie praktyki stosowała zatrzymana 32-latka.
  • Czego dotyczą postawione jej zarzuty.
  • Jaka kara jej grozi.

Ukrywała dane i podszywała się pod innych. Tyle wyłudziła

Komendy policji z różnych stron Polski często ostrzegają przed oszustami. Naciągacze są w ostatnim czasie wyjątkowo aktywni. Stosują nie tylko sprawdzone i dobrze znane metody przejmowania pieniędzy, takie jak „na wnuczka”, „na policjanta” czy „na pracownika banku”. Podszywanie się pod przedstawicieli konkretnych zawodów lub po prostu inne osoby zatacza coraz szersze kręgi. W sieci pojawił się komunikat dotyczący działań funkcjonariuszy z Garwolina. Poinformowano o zamknięciu sprawy rozpoczętej dzięki podejrzeniom zgłoszonym przez bank.

Prowadzone czynności doprowadziły stróżów prawa do 32-letniej kobiety. Policjanci zabezpieczyli w jej miejscu zamieszkania laptopy i telefony. „Z zebranych w sprawie materiałów wynika, że podejrzana zaciągała kredyty na własne nazwisko, ukrywając jednak dane, które przemawiały za brakiem jej zdolności kredytowej. Podszywała się także pod inne osoby, wykorzystując ich dane” – przekazano w komunikacie. 32-latka każdorazowo uzyskiwała w ten sposób kwoty ok. 10 tys. zł, ale – jak podkreślają służby – w jednym przypadku udało jej się zdobyć w tej sposób nawet 30 tys. zł.

Nie przegap

50 zarzutów. Wśród nich nie tylko „kryptowalutowa ruletka”

Zgromadzone w opisany powyżej sposób środki nie służyły jednak do spłaty wcześniejszych zobowiązań finansowych. Kobieta zaczęła inwestować w kryptowaluty, licząc na szybki zysk. „Początkowe sukcesy zachęciły ją do dalszych działań, jednak szybko zaczęła tracić. 32-latka sprzedała dom, by zdobyć kolejne środki na inwestycje, wierząc, że uda jej się odrobić straty” – można przeczytać w policyjnym komunikacie. Funkcjonariusze nazwali poczynania kobiety kryptowalutową ruletką”.

32-latka usłyszała 50 zarzutów. Dotyczyły one m.in. oszustw, próby wyłudzenia kredytów, fałszowania dokumentacji oraz posługiwania się cudzym dokumentem. Za samo przestępstwo oszustwa kodeks karny przewiduje karę nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET/policja.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET